Dlaczego zabrakło Polski na szczycie w Waszyngtonie? "To bolesne dla opinii publicznej”

2 min. czytania
23.08.2025 11:57
Obserwuj nas na Google

Dlaczego Karol Nawrocki nie pojawił się w Białym Domu podczas poniedziałkowego szczytu z udziałem Donalda Trumpa, Wołodymyra Zełenskiego i liderów europejskich? Według prof. Anny Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego, kancelaria prezydenta obawiała się, że obecność Nawrockiego mogłaby doprowadzić do odwołania jego dwustronnej wizyty z Trumpem zaplanowanej na 3 września.

fot. Andrzej Iwanczuk/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Polska nie uczestniczyła w spotkaniu Trumpa z Zełenskim
  • Co spowodowało polityczne napięcia między kancelarią prezydenta a rządem Donalda Tuska
  • Jakie obawy miało otoczenie prezydenta względem spotkania
  • Jak opinia publiczna postrzega nieobecność Polski przy stole negocjacyjnym

Brak Polski na szczycie "koalicji chętnych”

W poniedziałek Donald Trump spotkał się w Waszyngtonie z Wołodymyrem Zełenskim, a następnie z przywódcami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i Finlandii. Spotkanie miało dotyczyć możliwych działań na rzecz pokoju w Ukrainie.

Polski przy tym stole zabrakło. Nieobecność Karola Nawrockiego wywołała polityczne napięcia – kancelaria prezydenta i rząd Donalda Tuska wzajemnie przerzucają się winą.

"Była obawa” – analiza politolożki

W ocenie prof. Anny Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego, kluczową rolę odegrała kalkulacja otoczenia prezydenta. – Była obawa i została ona wyrażona przez kancelarię prezydenta, że w myśl zasady, iż prezydent Trump nie spotyka się w krótkim czasie z tym samym politykiem, mogłoby dojść do anulowania wizyty z 3 września – powiedziała w TVN24.

– To świadczy o braku doświadczenia otoczenia prezydenta Nawrockiego. Tu nie chodziło o dwie wizyty dwóch polityków, tylko o jedno spotkanie w szerszym gronie i drugie – bilateralne – dodała.

Redakcja poleca

"Bolesny brak” z punktu widzenia opinii publicznej

Ekspertka podkreśliła, że dla opinii publicznej bolesne jest samo pominięcie Polski w tak ważnym gronie. – Mamy poczucie, że jeśli sami nie będziemy się wykłócać o miejsce przy stole, to nie będzie tak jak w przypadku Francji czy Niemiec, że obecność ich lidera jest oczywistością – stwierdziła Pacześniak.

Zaznaczyła również, że sam szczyt od początku obarczony był ryzykiem niepowodzenia. – Nie było gwarancji, że rozmowy nie zostaną zerwane przez Trumpa po kilku minutach. Być może Nawrocki nie chciał firmować swoją obecnością ewentualnego fiaska – oceniła.

Źródło: Radio ZET/TVN24 

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET