Dlaczego zabrakło Polski na szczycie w Waszyngtonie? "To bolesne dla opinii publicznej”
Dlaczego Karol Nawrocki nie pojawił się w Białym Domu podczas poniedziałkowego szczytu z udziałem Donalda Trumpa, Wołodymyra Zełenskiego i liderów europejskich? Według prof. Anny Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego, kancelaria prezydenta obawiała się, że obecność Nawrockiego mogłaby doprowadzić do odwołania jego dwustronnej wizyty z Trumpem zaplanowanej na 3 września.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Polska nie uczestniczyła w spotkaniu Trumpa z Zełenskim
- Co spowodowało polityczne napięcia między kancelarią prezydenta a rządem Donalda Tuska
- Jakie obawy miało otoczenie prezydenta względem spotkania
- Jak opinia publiczna postrzega nieobecność Polski przy stole negocjacyjnym
Brak Polski na szczycie "koalicji chętnych”
W poniedziałek Donald Trump spotkał się w Waszyngtonie z Wołodymyrem Zełenskim, a następnie z przywódcami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch i Finlandii. Spotkanie miało dotyczyć możliwych działań na rzecz pokoju w Ukrainie.
Polski przy tym stole zabrakło. Nieobecność Karola Nawrockiego wywołała polityczne napięcia – kancelaria prezydenta i rząd Donalda Tuska wzajemnie przerzucają się winą.
"Była obawa” – analiza politolożki
W ocenie prof. Anny Pacześniak z Uniwersytetu Wrocławskiego, kluczową rolę odegrała kalkulacja otoczenia prezydenta. – Była obawa i została ona wyrażona przez kancelarię prezydenta, że w myśl zasady, iż prezydent Trump nie spotyka się w krótkim czasie z tym samym politykiem, mogłoby dojść do anulowania wizyty z 3 września – powiedziała w TVN24.
– To świadczy o braku doświadczenia otoczenia prezydenta Nawrockiego. Tu nie chodziło o dwie wizyty dwóch polityków, tylko o jedno spotkanie w szerszym gronie i drugie – bilateralne – dodała.
"Bolesny brak” z punktu widzenia opinii publicznej
Ekspertka podkreśliła, że dla opinii publicznej bolesne jest samo pominięcie Polski w tak ważnym gronie. – Mamy poczucie, że jeśli sami nie będziemy się wykłócać o miejsce przy stole, to nie będzie tak jak w przypadku Francji czy Niemiec, że obecność ich lidera jest oczywistością – stwierdziła Pacześniak.
Zaznaczyła również, że sam szczyt od początku obarczony był ryzykiem niepowodzenia. – Nie było gwarancji, że rozmowy nie zostaną zerwane przez Trumpa po kilku minutach. Być może Nawrocki nie chciał firmować swoją obecnością ewentualnego fiaska – oceniła.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET