MSZ uderza w Nawrockiego ws. nieobecności w Waszyngtonie. "Jest z tego zapis"

2 min. czytania
19.08.2025 14:01
Obserwuj nas na Google

Nieobecność polskiej reprezentacji na szczycie w Waszyngtonie wywołało spór pomiędzy obozem prezydenta i rządu o to, kto ponosi odpowiedzialność za tę sytuację. - To bardzo źle - odniósł się do sprawy rzecznik MSZ Paweł Wroński, według którego podczas spotkania "koalicji chętnych" nie było dyskusji na temat delegacji państw na szczycie, ale - jak twierdzi - było to ustalane podczas rozmowy z Donaldem Trumpem, w której uczestniczył Karol Nawrocki.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński
fot. Marysia Zawada/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Polska nie wzięła udziału w szczycie w Waszyngtonie, co wywołało reakcję MSZ. Rzecznik resortu Paweł Wroński wyraził głębokie rozczarowanie tą sytuacją.
  • Rzecznik MSZ podkreślił, że nie została zgłoszona chęć udziału prezydenta Karola Nawrockiego, co spowodowało zamieszanie w komunikacji między MSZ a Kancelarią Prezydenta.
  • Według Wrońskiego podczas spotkania "koalicji chętnych" nie było dyskusji na temat delegacji państw na szczycie, ale - jak twierdzi - było to ustalane podczas rozmowy z Trumpem, w której uczestniczył Karol Nawrocki.

Szczyt w Waszyngtonie bez udziału Polski. Jest reakcja polskiego MSZ

- To bardzo źle, że nie było nas w Waszyngtonie, natomiast w poniedziałek jeszcze nie do końca miałem świadomość, czy prezydent Karol Nawrocki leci do Waszyngtonu. W niedzielę pojawiły się informację, że decyzje zapadną w ciągu paru godzin, następnie rano nie było wiadomo, czy prezydent leci. Później pojawiło się tłumaczenie, że dla prezydenta kluczowe znaczenie ma spotkanie 3 września i wtedy będzie obecny w Waszyngtonie i jest jedynym przywódcą, którego będzie samodzielnie przyjmował Donald Trump - mówił rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Paweł Wroński na temat nieobecności polskiej delegacji na szczycie w USA.

Wroński podkreślił, że Kancelaria Prezydenta jest na bieżąco szczegółowo informowana o planach MSZ, natomiast w zamian dostaje bardzo niewiele informacji. - Teraz okazuje się, że my nie zgłosiliśmy. Potem usłyszałem, że nasza placówka w Waszyngtonie nie zgłosiła chęci wyjazdu Karola Nawrockiego, ale trudno oskarżać pana chargé d'affaires Klicha o umiejętności telepatyczne, żeby przewidział, co chce prezydent - powiedział rzecznik resortu.

Redakcja poleca

Jednocześnie zaznaczył, jak ważna jest jednomyślność w sprawach wagi międzynarodowej. - Hasła pod tytułem "zdobyliśmy krzesło" to nie jest polityka zagraniczna. Obydwa ośrodki powinny ze sobą współpracować, bo rząd dysponuje środkami dyplomatycznymi - powiedział rzecznik MSZ.

Składy delegacji miały być omawiane podczas spotkania z Trumpem, w którym brał udział Nawrocki

Paweł Wroński powiedział także, że szef biura polityki międzynarodowej w kancelarii Karola Nawrockiego Marcin Przydacz został poinformowany o całym przebiegu konferencji "koalicji chętnych". - Jest zapis z tego. Ten zapis jest przekazywany też do Kancelarii Prezydenta - dodał.

Mimo wszystko podczas spotkania tzw. koalicji chętnych nie było mowy o delegacjach poszczególnych państw biorących udział w poniedziałkowym szczycie w Waszyngtonie. Podczas spotkania ukraiński przywódca Wołodymyr Zełenski miał podziękować europejskim liderom, którzy wybierali się do Waszyngtonu. Według relacji Wrońskiego składy delegacji miały być omawiane podczas spotkania z Donaldem Trumpem, w którym brał udział Karol Nawrocki.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET