"Niedopuszczalna". Wystawa "Nasi chłopcy" w ogniu krytyki. Rzecznik rządu mówi wprost

2 min. czytania
15.07.2025 17:51
Obserwuj nas na Google

Rzecznik rządu Adam Szłapka ostro skomentował głośną wystawę o mieszkańcach Pomorza wcielonych do Wehrmachtu. – Tytuł jest niedopuszczalny – stwierdził. Głos zabrał także prezydent Andrzej Duda, który nazwał ekspozycję "moralną prowokacją".

fot. East News/PAP/Adam Warżawa

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie kontrowersje wzbudził tytuł wystawy w Gdańsku.
  • Dlaczego prezydent Andrzej Duda krytykuje wystawę 'Nasi chłopcy'.
  • Co przedstawia wystawa o Polakach wcielonych do Wehrmachtu.
  • Które instytucje współpracowały przy stworzeniu wystawy.

Kontrowersyjna wystawa w Gdańsku. Burza po tytule "Nasi chłopcy"

Wystawa "Nasi chłopcy. Mieszkańcy Pomorza Gdańskiego w armii III Rzeszy" została otwarta w piątek w Galerii Palowej Ratusza Głównego Miasta w Gdańsku. Jej celem jest przedstawienie losów tysięcy Polaków, którzy podczas II wojny światowej zostali przymusowo wcieleni do armii niemieckiej.

Wystawa już od zapowiedzi wzbudzała emocje – a najwięcej kontrowersji wywołał sam tytuł. Po wtorkowym posiedzeniu rządu głos zabrał rzecznik gabinetu Donalda Tuska. – Tytuł tej wystawy z mojego punktu widzenia jest nieakceptowalny. Nazwa jest niedopuszczalna i zgadzam się z tymi, którzy ją krytykują – powiedział Adam Szłapka.

Redakcja poleca

Duda: "Oburzenie". Prezydent krytykuje wystawę z Gdańska

Dzień wcześniej prezydent Andrzej Duda również odniósł się do sprawy. Na platformie X napisał, że informację o wystawie przyjął z oburzeniem. Według niego tytuł "Nasi chłopcy" to: – Nie tylko fałsz historyczny, to moralna prowokacja.

To nie pierwszy raz, gdy głowa państwa krytycznie komentuje działania instytucji kultury w Gdańsku – w przeszłości odnosił się m.in. do inicjatyw Muzeum II Wojny Światowej.

Ministerstwo kultury broni wystawy. "Przemoc odebrała im podmiotowość"

Z kolei Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w swoim oficjalnym stanowisku podkreśliło, że celem wystawy jest przywrócenie pamięci o zapomnianych ofiarach przymusu. W komunikacie opublikowanym w serwisie X czytamy:– Wystawa przybliża losy dziesiątków tysięcy Polaków, którzy zostali przymusowo wcieleni do Wehrmachtu. Wielu z nich zdezerterowało i dołączyło później do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.

Resort zaznaczył, że misją muzeów jest rzetelne i kompleksowe prezentowanie także tych fragmentów historii, które są trudne i bolesne.

Kto przygotował wystawę i co można na niej zobaczyć?

Wystawa powstała we współpracy Muzeum Gdańska, Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Centrum Badań Historycznych PAN w Berlinie. Składa się z trzech części tematycznych: "W Rzeszy", "Ślady" i "Głos". Na 200 metrach kwadratowych zgromadzono:

  • oryginalne eksponaty,
  • fotografie i nagrania archiwalne,
  • instalacje artystyczne i pamiątki rodzinne.

Towarzyszy jej również cykl wydarzeń edukacyjnych i naukowych.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET