Obserwuj w Google News

SAFE zero procent pod lupą rządu. "Miało być zero procent, jest zero złotych”

2 min. czytania
11.03.2026 13:57

Minister finansów Andrzej Domański nazwał prezydencki projekt "SAFE zero procent” "absolutnym pustakiem”, twierdząc, że opiera się on na nierealnych zyskach z NBP. Rząd naciska na podpisanie ustawy o europejskim programie SAFE, który oferuje 44 miliardy euro na modernizację wojska i służb mundurowych.

Ławy rządu
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są wątpliwości rządu względem projektu SAFE zero procent.
  • Dlaczego projekt SAFE zero procent uznawany jest za 'absolutny pustak'.
  • Co mówi minister finansów o finansowaniu modernizacji armii.
  • Jakie rozwiązania przewiduje MON w razie prezydenckiego weta.

Prezydencki SAFE to "absolutny pustak"

Prezydencki projekt "SAFE zero procent" wciąż nie przekonuje ekipy rządzącej. Projekt, który ma być alternatywą dla unijnej pożyczki wpłynął już do Sejmu i rodzi wiele pytań. Najważniejsze z nich brzmi: Skąd wziąć deklarowane 185 miliardów złotych na potrzeby sił zbrojnych?

Przedstawiciele rządu zapewniają, że po dogłębnej analizie dokumentu nie mają złudzeń - na 14 stronach dokumentu nie widać żadnych realnych pieniędzy. - Miało być zero procent, a mamy zero złotych. Mamy możliwość zaciągania długu przez BGK, a nie żadne gwarancje dotyczące zysku NBP. Więc ta ustawa to jest absolutny pustak - ocenił minister gospodarki i finansów Andrzej Domański. 

"Na stole są 44 miliardy euro do wydania już teraz"

- Powiedzmy to sobie bardzo wyraźnie. Modernizacji polskiej armii nie można planować na podstawie jakiejś fatamorgany potencjalnych zysków Narodowego Banku Polskiego. Ceny złota podlegają dużym wahaniom. Jeżeli NBP ma zysk, to zgodnie z ustawą, ma go wpłacić do budżetu państwa. To jest budżet wszystkich Polaków i te środki są i będą wydawane także na modernizację polskiej armii - powiedział.

Redakcja poleca

W jego ocenie aktualnie na stole jest europejski program SAFE i 44 miliardy euro "do wydania już teraz". - Prezydent nie powinien czekać ani godziny z podpisem pod tym projektem. My oczywiście będziemy prowadzić działania na rzecz tego, aby wszystkie zadania z programu SAFE były realizowane. Natomiast wiemy, że wydatki związane chociażby z infrastrukturą będą się wiązały z pewnymi wyzwaniami - stwierdził minister. 

"Agencja uzbrojenia czeka w blokach startowych"

Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz powiedział z kolei, że "wojsko jest przygotowane". - Agencja uzbrojenia czeka na kontrakty, które mogłaby już podpisywać i realizować. Jest w pełnej gotowości, oni czekają już w blokach startowych - zapewnił. Dodał, że będzie zachęcał prezydenta Nawrockiego do podpisania ustawy dotyczącej SAFE.

- Prezydenckie weto będzie oznaczało brak poparcia dla dozbrojenia polskiej armii, straży granicznej, policji - powiedział szef resortu obrony. Podkreślił jednak, że "jest przygotowywane rozwiązanie na wypadek prezydenckiego weta".

Kosiniak-Kamysz: Dziwię się, że prezydent ma wątpliwości

- Będziemy to realizować, choć będzie to trudniejsze. Nie daje to takich gwarancji bezpieczeństwa jak ustawa, która jest przede wszystkim o wszelkim nadzorze sprawozdawczości. Dziwię się, że prezydent ma wątpliwości. Ja ich oczywiście nie mam - powiedział Kosiniak-Kamysz. 

Zalecił też, by "poczekać na decyzję prezydenta". - Gdy ona zapadnie, my przedstawimy scenariusz dalszych działań -zapewnił.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET