Spór w koalicji, Tusk zapowiada nowy plan. "Znajdziemy lepsze sposoby"

2 min. czytania
08.01.2026 13:41
Obserwuj nas na Google

„Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł” - ocenił w czwartek premier Donald Tusk, odnosząc się do projektu reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zapowiedział, że rząd znajdzie lepsze sposoby ochrony pracowników.

tusk
fot. PAP

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego reforma PIP nie będzie kontynuowana.
  • Jakie zmiany w zatrudnieniu zakładała reforma PIP.
  • Co planuje rząd w kwestii ochrony pracowników po wycofaniu reformy.
  • Jakie stanowisko ma minister pracy w sprawie walki z umowami śmieciowymi.

Reforma PIP i spór w koalicji rządzącej

Opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt ustawy dotyczący reformy Państwowej Inspekcji Pracy zakładał m.in. umożliwienie okręgowym inspektorom zmiany umowy o dzieło, umowy-zlecenia czy B2B na umowy o pracę. Na początku grudnia ub.r. regulacja została przyjęta przez Stały Komitet Rady Ministrów. We wtorek premier Donald Tusk oświadczył, że prace nad reformą PIP nie będą kontynuowane.

Jak wyjaśnił, przesadna władza dla urzędników, wprowadzana reformą, byłaby destrukcyjna dla firm i oznaczałaby utratę pracy przez wielu ludzi.  Decyzja premiera wywołała szerokie komentarze w przestrzeni publicznej. Do tematu ponownie odniósł się szef rządu, który za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał, że rząd znajdzie lepsze sposoby ochrony pracowników.

Redakcja poleca

Tusk: Znajdziemy lepsze sposoby ochrony pracowników

„Możliwość zmiany formy zatrudnienia przez urzędnika bez pytania o zdanie pracodawcy, zatrudnionego i bez wyroku sądu to zły pomysł. Naszym zadaniem jest uwolnienie gospodarki i obywateli od nadmiernych regulacji i biurokracji. Znajdziemy lepsze sposoby ochrony pracowników” - oświadczył Donald Tusk na platformie X. Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował w środę, że w sprawie reformy PIP premier spotka się w najbliższym czasie z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym.

Z kolei ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała w środę w Sejmie, że będzie rozmawiać z koalicjantami na temat skutecznego narzędzia do walki z „patologią umów śmieciowych”. – To problem, z którym Lewica chce walczyć, to problem, z którym Lewica walczyć będzie, ale za pomocą jakiego konkretnie narzędzia, jaki kształt to narzędzie będzie miało, to oczywiście będziemy ustalać z koalicjantami. Jeżeli jest takie oczekiwanie, żeby coś doprecyzować, coś zmienić, to ta rozmowa będzie prowadzona – zadeklarowała szefowa MRPiPS.

Co zakładała reforma Państwowej Inspekcji Pracy?

Z kolei główny inspektor pracy Marcin Stanecki zapewnił, że jest gotowy do współpracy przy wyjaśnianiu wątpliwości dotyczących projektu. Zaznaczył, że regulacja, nawet bez najbardziej kontrowersyjnych zmian, jest korzystna dla przedsiębiorców i dla inspekcji.

Projekt ustawy o reformie PIP przewidywał: wymianę informacji i danych między ZUS, PIP i KAS na potrzeby kontroli i analizy ryzyka; usprawnienie kontroli PIP poprzez wprowadzenie kontroli zdalnych i wykorzystanie urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie czynności kontrolnych na odległość, wprowadzenie postaci elektronicznej dokumentacji sporządzanej podczas kontroli, w szczególności protokołów kontroli. Regulacja wprowadzała ponadto m.in. rozwiązania w zakresie wysokości kar grzywny za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, mające na celu zapewnienie skuteczniejszej ochrony pracowników i mające pełnić funkcję odstraszającą dla pracodawców nieprzestrzegających przepisów prawa pracy.

Źródło: Radio ZET/ PAP/ X

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET