21 marca to nie tylko pierwszy dzień wiosny. "Nie musimy się ich bać"
21 marca w świadomości większości ludzi funkcjonuje jako pierwszy dzień wiosny. Z tą datą związane jest jednak o wiele ważniejsze wydarzenie. To właśnie wtedy obchodzimy Światowy Dzień Osób z Zespołem Downa. Z tej okazji w Galerii Prezydenckiej w Urzędzie Miasta Szczecin odbyła się premiera wystawy "Przyjaciele nie liczą chromosomów", pokazującej codzienne życie osób żyjących z tą niepełnosprawnością. - Oni mogą nas nauczyć wielu rzeczy - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Monika Libera, autorka wystawianych fotografii.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
- Wystawa "Przyjaciele nie liczą chromosomów" w Szczecinie ukazuje codzienne życie i autentyczne emocje osób z zespołem Downa, budując świadomość społeczną i promując akceptację
- Premiera wystawy zbiegła się z obchodami Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa, podkreślając znaczenie widoczności i integracji tych osób w społeczeństwie
- Wystawę można oglądać do 25 kwietnia w Galerii Prezydenckiej w Urzędzie Miasta Szczecin
Premiera wystawy "Przyjaciele nie liczą chromosomów" w Szczecinie
Wystawa "Przyjaciele nie liczą chromosomów" prezentowana w Galerii Prezydenckiej to efekt współpracy Koła Rodziców i Przyjaciół Dzieci z Zespołem Downa Iskierka wraz ze szczecińską fotografką Moniką Liberą. "Na zdjęciach uchwycone są momenty ze spotkań, zajęć, wspólnie spędzanego czasu – chwile radości, wsparcia, wzajemnego zrozumienia. To przestrzeń, gdzie rodzą się trwałe przyjaźnie, powstają ciepłe relacje, buduje się poczucie przynależności" - czytamy w opisie wystawy.
Premiera wystawy przypadła na 21 marca, który w 2005 roku został ustanowiony Światowym Dniem Osób z Zespołem Downa. - Przez te 20 lat zmieniło się dużo w postrzeganiu osób z zespołem Downa, a także z innymi niepełnosprawnościami. Osób, które potrzebują wsparcia i akceptacji jest bardzo dużo. Gdy rodzi się dziecko z zespołem Downa, to już wiemy, że nie będzie zdrowe, to marzenie o zdrowiu się nie spełniło. W rodzicu wciąż jest jednak wielkie pragnienie szczęścia dla dziecka - mówi Marzanna Kuszyńska, przewodnicząca koła Iskierka. Na premierze wystawy obecny był również m.in. prezydent Szczecina Piotr Krzystek. - Galeria prezydencka to jest miejsce, w którym wiele osób się pojawia, przechodzi korytarzami Urzędu Miasta. Wszyscy będą z wielką przyjemnością oglądać te piękne zdjęcia. Myślę, że to jest wszystko bardzo ważne. Nasze Iskierki, to jest wielki skarb dla rodziców, ale także dla całego miasta. Chcemy, aby ta młodzież była szczęśliwa - dodaje Piotr Krzystek.
Wystawa pokazuje codzienne życie osób z zespołem Downa
Na wystawie zaprezentowanych zostało 8 fotografii będących zapisem spotkań fotografki Moniki Libery z podopiecznymi Iskierki. Z tysięcy zdjęć ostatecznie wybrano 8, które najlepiej pokazują codzienność osób z zespołem Downa. - To wszystko miało początek podczas rodzinnych sesji. Zaczęła zawiązywać się więź i dostrzegliśmy potencjał na coś większego. Monika zwróciła uwagę na bardzo silne relacje, które wytworzyły się w grupie naszych podopiecznych. To jest pierwsza wystawa, która wychodzi poza obszar niepełnosprawności i pokazuje coś więcej - mówi w rozmowie z portalem RadioZET.pl Marzanna Kuszyńska.
Autorka wystawy podkreśla, że jednym z najważniejszych zadań, które przed sobą postawiła, było pokazanie prawdziwych emocji i zachowań osób z niepełnosprawnością. - To nie są zwykłe portrety, to są zdjęcia w ich grupie, ich relacje i codzienność. Przez to ładunek emocjonalny jest o wiele większy (...) My tą wystawą chcieliśmy pokazać dzieci i dorosłych z zespołem Downa, ale przez pryzmat tego, jakimi są ludźmi. Moja własna obserwacja jest taka, że to oni mogą nas wielu rzeczy nauczyć. My przez lata mamy wykształcone filtry, nie zawsze reagujemy naturalnie. Oni ich nie mają, czarne jest czarne, a białe jest białe. W naszym świecie jest to ewenementem - tłumaczy portalowi RadioZET.pl Monika Libera, autorka zdjęć.
Światowy Dzień Osób z Zespołem Downa zwraca uwagę na problem widoczności
W tym roku mija 20 lat od ustanowienia Światowego Dnia Osób z Zespołem Downa. Święto zostało oficjalnie objęte patronatem ONZ w 2012 roku. - Sam fakt ustanowienia tego dnia w 2005 roku był przełomem. Wtedy w świat poszła informacja, że takie osoby są wśród nas i warto jest je dostrzec. Pod różnymi hasłami te dni są obchodzone. Mi najbardziej utkwiło w pamięć hasło “widoczność”. Ono się bardzo wpisuje w temat naszej wystawy. Osoby z niepełnosprawnością są bardzo często niewidoczne, zepchnięte na margines, zamykane w domu lub innych ośrodkach. Ale także z tego powodu, że my ich nie chcemy widzieć, wprowadzają nas w zakłopotanie - tłumaczy w rozmowie z portalem RadioZET.pl Marzanna Kuszyńska.
Od tamtej pory wiele się zmieniło. Powstały m.in. takie koła jak Iskierka, które zajmują się integracją osób z zespołem Downa ze społeczeństwem. - Ten dzień uświadamia istnienie tych osób i wskazuje, że nie musimy się ich bać. Oni mogą nam pokazać rzeczy, których my na co dzień nie widzimy. My mamy gdzieś w głębi te same emocje, co oni, ale ich nie okazujemy. Nasi podopieczni witają się z radością, żegnają ze smutkiem. Taka obserwacja z boku jest bardzo budująca - dodaje przewodnicząca koła Iskierka. Wystawa będzie pokazywana w Galerii Prezydenckiej do 25 kwietnia.
Źródło: Radio ZET