28-letni Robert zaginął we Wrocławiu. Dramatyczny apel rodziny. „To nie daje żyć"
Zaginął 28-letni Robert Morawski. 30 kwietnia wyjechał do Wrocławia w poszukiwaniu pracy. Od 12 maja nie nawiązał kontaktu z bliskimi, a jego telefon pozostaje nieaktywny. „Dwa tygodnie absolutnej ciszy przygniata i nie daje żyć" – pisze rodzina zaginionego w apelu cytowanym na profilu „Gdziekolwiek jesteś".
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda rysopis zaginionego Roberta Morawskiego.
- Które instytucje można powiadomić o zaginięciu Roberta.
- Co zawiera apel rodziny zaginionego.
28-letni Robert Morawski zaginął we Wrocławiu
28-letni Robert jest mieszkańcem Szczecinka. 30 kwietnia wyjechał do Wrocławia, żeby znaleźć tam pracę. Po niecałych dwóch tygodniach ślad po nim zaginął – telefon mężczyzny pozostaje nieaktywny, nie kontaktował się z bliskimi. Z relacji jego rodziny wynika, że zaginiony nigdy wcześniej nie znikał ani nie urywał z nimi kontaktu. Poniżej podajemy jego rysopis:
- wzrost – około 176-180 cm,
- włosy ciemny blond,
- szczupłej budowy ciała,
- znaki szczególne: blizny na rękach, na palcach prawej ręki i po lewej stronie podbródka.
Ktokolwiek widział zaginionego lub ma jakiekolwiek informacje o jego losie, proszony jest o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Szczecinku – tel. 47 784 75 11, 47 784 75 45. Można się również kontaktować z Fundacją ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych tel. 22 654 70 70.
Apel rodziny zaginionego
Na profilu „Gdziekolwiek jesteś" opublikowano dramatyczny apel rodziny zaginionego. „Robert, bardzo wszyscy się o Ciebie martwimy i nie myślimy o niczym innym oprócz tego, gdzie jesteś, czy jesteś bezpieczny, czy nie potrzebujesz pomocy? Synu, wiesz, że możesz na nas liczyć w każdej sytuacji, będziemy Ciebie wspierać. Wystarczy telefon, wiadomość, że żyjesz i masz się dobrze. Dwa tygodnie absolutnej ciszy przygniata i nie daje żyć. Prosimy, daj nam jakikolwiek znak życia" – napisano.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET