Dwa akty oskarżenia w tzw. aferze polickiej trafiły do sądu

1 min. czytania
03.01.2022 13:37
Obserwuj nas na Google

Dwa akty oskarżenia w tzw. aferze polickiej trafiły do sądu. Jak ustalił reporter Radia ZET Miłosz Gocłowski, chodzi o niezgodne z prawem korzystanie z kart służbowych, którego kilka lat temu mieli dopuszczać się członkowie ówczesnego zarządu Zakładów Chemicznych Police oraz o wyłudzenia pieniędzy na kampanię wyborczą przez byłą prezes siatkarskiego klubu - Chemik Police.

Police
fot. ROBERT STACHNIK/REPORTER

Prokuratura wydzieliła te dwie sprawy z dużego śledztwa dotyczącego funkcjonowania Zakładów Chemicznych Police. Jak ustaliło Radio ZET, w pierwszej sprawie na ławie oskarżonych usiądzie 6 osób, na czele z ówczesnym prezesem Zakładów Chemicznych Police Krzysztofem J.

Według śledczych menadżerowie państwowej spółki przez kilka lat używali kart służbowych niezgodnie z przeznaczeniem. Na liście wydatków znalazły się m.in. luksusowe torebki, kubańskie cygara, zegarki, czy wizyta w klubie go-go. Za oszustwa grozi im 8 lat więzienia.

Taka sama kara grozi byłej prezes Chemika Police i byłej działaczce Platformy Obywatelskiej - Joannie Ż. Według prokuratury, kobieta w 2015 roku wyprowadziła z klubu blisko 200 tysięcy złotych. Na podstawie lewych faktur pieniądze zostały przelane na konto innej osoby, która zamiast prowadzić działania marketingowe dla siatkarskiego klubu, finansowała za to kampanię wyborczą Joanny Ż. do Parlamentu. Za przywłaszczenie mienia i poświadczenie nieprawdy, razem z byłą prezes odpowiedzą jeszcze dwie osoby.

Redakcja poleca

RadioZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET