Jeden sąd robi krok w przód, drugi pół kroku wstecz. Podejrzany ws. warszawskiej reprywatyzacji jednak nie wyjdzie z aresztu

Redakcja
1 min. czytania
20.04.2018 17:03
Obserwuj nas na Google

W sprawie Jakuba R. głównego bohatera afery reprywatyzacyjnej najpierw sąd zdecydował, że może on wyjść na wolność po wpłaceniu 2 milionów złotych kaucji. Drugi sąd - apelacyjny - wstrzymał to pierwsze postanowienie o możliwości opuszczenia aresztu przez Jakuba R. za kaucją. Zanim wyjdzie on na wolność, musi najpierw zostać rozpatrzone zażalenie wrocławskiej Prokuratury Regionalnej.

Ratusz|undefined
fot. Wikimedia.Commons

Dlaczego doszło do zmiany pierwszej decyzji o tym, że Jakub R. może wyjść z aresztu po wypłaceniu kaucji? Wszystko dlatego, że obie decyzje zostały podjęte przez dwóch różnych sędziów wylosowanych z listy sędziów orzekających w wydziale.

Afera reprywatyzacyjna w Warszawie: śledczy badają 302 sprawy zwrotu nieruchomości w stolicy

Ciekawostką jest fakt, że druga decyzję o tym, że Jakub R. pozostanie w areszcie do czasu rozpatrzenia zażalenia prokuratury na zastosowanie tzw. aresztu kaucyjnego wydał zastępca przewodniczącego wydziału SA we Wrocławiu. To sędzia z dużym doświadczeniem, znany z procesu lustracyjnego Oleksego. Nie wiemy, czy wsłuchał się w krytyczne słowa, które padły z ust ministra sprawiedliwości. Zbigniew Ziobro powiedział, że "istnieje realne niebezpieczeństwo matactwa osób, które są zainteresowane tym, aby utrudniać postępowanie.

Zażalenie prokuratury na początku przyszłego tygodnia rozpatrzy trzy osobowy skład sędziów i nie będzie tam żadnego z dwóch wydających pierwsze decyzje.

Przypomnijmy, że Jakub R. usłyszał w ubiegłym roku zarzuty przyjęcia ponad 30 mln zł w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.

Afera reprywatyzacyjna: kolejne zarzuty dla byłego wicedyrektora, Jakuba R.

RadioZET.pl/MaG/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET