Akcja ratunkowa w kopalni Rudna. Jeden z górników wciąż poszukiwany
Już od ponad 20 godzin trwa akcja ratunkowa w kopalni Rudna w Polkowicach. Ratownicy od wtorku przeszukują dwa wyrobiska blisko 800 metrów pod ziemią, w miejscach, które zostały wytypowane jako najbardziej prawdopodobna lokalizacja ostatniego poszukiwanego górnika.
– Sytuacja jest trudna, ale cały czas jest w nas nadzieja na odnalezienie naszego kolegi żywego. Przed nami kolejna zmiana – powiedział Radiu ZET Leszek Hajdarski, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego ZG Rudna.
Jak poinformował w środę podczas konferencji prasowej dyrektor naczelny kopalni Rudna Marek Świder, w akcję poszukiwawczą zaangażowanych jest 26 zastępów ratowników. „Teraz pod ziemią pracuje 6 zastępów” – powiedział dyrektor.
Potężny wstrząs w kopalni Rudna. Dyrektor: poszukujemy jednej osobyŚwider przekazał, że w rejonie, w którym doszło do wstrząsu, panują trudne warunki. „Są tam miejsca, w których ratownicy muszą zachować szczególną ostrożność” – zaznaczył.
Dyrektor pytany, czy przyczyną wstrząsu był samoistny ruch górotworu, odparł, że ustali to specjalna komisja.
Wstrząs w kopalni Rudna w Polkowicach
Do silnego wstrząsu, określanego jako „górnicza siódemka”, doszło we wtorek przed godziną 14 na oddziałach G1 i G2 kopalni Rudna, na głębokości 770 metrów. W rejonie zagrożenia podczas wstrząsu było 32 górników. Z 14 zaginionych po zdarzeniu 13 odnaleziono.
Silny wstrząs w kopalni Rudna w Polkowicach. Był odczuwany na powierzchni15 osób odniosło w wyniku wstrząsu obrażenia. Z tego cztery przebywają w szpitalach w Głogowie, Nowej Soli i w Legnicy. Najciężej ranny jest 50-letni górnik, który z wielonarządowymi urazami trafił do Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy.
RadioZET/PAP/GW/MK
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET