Audi wpadło do rzeki. Ciężarna kobieta wołała o pomoc na dachu

Redakcja
2 min. czytania
31.10.2018 13:51
Obserwuj nas na Google

Do bardzo niebezpiecznego wypadku doszło we wtorek około godziny 21.00, na trasie pomiędzy miejscowościami Tyń i Staniewice (województwo pomorskie). Samochód marki audi wpadł do rzeki Wieprzy. Nietrzeźwy kierowca i 22-letnia kobieta w ciąży wspięli się na dach auta i stamtąd wołali o pomoc.

fot. jgolby/Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sprawę opisał Dzienni Bałtycki.

Tragedia na Pomorzu. Dwie kobiety zginęły

Jak podała gazeta, w akcję ratowniczą zaangażowana była straż pożarna i pogotowie ratunkowe. 

W aucie kobieta w ciąży, kierowca pijany

Przebieg wypadku opisała dziennikarzom gazety młodsza aspirantka Kinga Warczak, rzeczniczka prasowa powiatowego komendanta policji w Sławnie. Jak mówiła, u 30-letniego kierującego stwierdzono zawartość prawie promila alkoholu.

Dramat na Podkarpaciu. Kobieta zginęła na pasach

- W aucie też jechała 22-letnia kobieta będąca w siódmym miesiącu ciąży. Pani trafiła do szpitala w Słupsku i tam okazało się, że jej i dziecku nic się nie stało – wyjaśniała w rozmowie z Dziennikiem Bałtyckim. Jak dodała, kobieta została zwolniona ze szpitala do domu. 30-latka zaś przetransportowano do szpitala w Sławnie. Podkreśliła, że jego stan jest stabilny i kierowca nie jest poważnie ranny.

Policjanci zatrzymali mężczyznę, który następnie został umieszczony w izbie wytrzeźwień w Sławnie – podaje Dziennik Bałtycki. Usłyszy zarzut, dotyczący prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

Wypadek na S1. Nie żyje 1 osoba

Możliwe też,  że nie będzie to jedyny zarzut skierowany przeciw niemu.

Trudna akcja ratunkowa

Policja podkreśla jednak, że akcja ratownicza nie należała do łatwych.

Wypadek na A4. Autostrada zablokowana

Najpierw strażacy próbowali wyciągnąć parę za pomocą „mostu”, zbudowanego z drabin. Za pomocą tego narzędzia, chcieli dostać się do kobiety i mężczyzny, wzywających pomocy na dachu pojazdu. Sposób ten jednak nie zdał egzaminu. W końcu, 22-latkę i 30- latka udało się wyciągnąć na brzeg dzięki tak zwanym saniom lodowym.

Jak napisał Dziennik Bałtycki, strażacy wyciągnęli również auto z rzeki przy użyciu wyciągarki linowej.
RadioZET/Dziennik Bałtycki/JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET