Okazuje się, że Beata Tyszkiewicz trafiła do jednego z warszawskich szpitali kilka dni temu. Z tego powodu nie mogła wziąć udziału w uroczystościach pogrzebowych Zbigniewa Wodeckiego.
Jak podaje Super Express, aktorka przeszła zawał serca, po którym konieczny był zabieg udrożnienia tętnicy wieńcowej. Dziennikarzom nie udało się uzyskać żadnych szczegółów na temat zdrowia pacjentki - personel lecznicy udziela bowiem informacji na ten temat jedynie członkom rodziny.
Barbara Jaruzelska nie żyjeNa szczęście cały zabieg zakończył sukcesem, a pani Beata najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu wróci do domu. Sama o tym zresztą poinformowała, wysyłając do dziennikarzy "SE" sms-a o treści: "Wszystko jak najlepiej. Po weekendzie w domu. Serdeczności".
RadioZET.pl/se.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET