`

Brak porozumienia między ministrem zdrowia a lekarzami-rezydentami

Redakcja
1 min. czytania
10.10.2017 08:18
Obserwuj nas na Google

Wciąż bez porozumienia na linii lekarze rezydenci - minister zdrowia. Młodzi medycy głodują w dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, a minister Konstanty Radziwiłł obiecuje im podwyżki, ale stopniowe w ciągu paru lat. I stawia warunek: jak przestaną głodować, to spotka się z nimi premier Beata Szydło.

Lekarze|undefined
fot. PAP/Tomasz Gzell

Młodzi lekarze nie zamierzają jednak słuchać ministra, ponieważ po kilku godzinach wieczornych rozmów, a wcześniej na spotkaniu na komisji zdrowia, nie usłyszeli nic, co choć o krok posuwałoby rozmowy do przodu. Jak tłumaczą protestujący, nie chodzi tu tylko o podwyżki, ale o sposób, by zatrzymać młodych specjalistów w kraju.

- Już teraz są ogromne kłopoty z obsadą dyżurów, a lekarze są przepracowani. Głodujący wciąż mają nadzieję, że rząd w końcu dostrzeże powagę sytuacji - mówi Jan Czarnecki, jeden z protestujących. I dodaje: - Głoduję, żeby poprawić działanie całej ochrony zdrowia: i pracowników, i pacjentów. 

Strajk głodowy lekarzy: TVP Info tłumaczy się z kasowania komentarzy

Od 9 dni w dziecięcym szpitalu klinicznym głoduje rotacyjnie 20 osób - wczoraj dojechali bowiem rezydenci z Krakowa.

Minister zdrowia proponuje im kilkaset złotych podwyżki w ciągu kilku lat oraz 1200 złotych miesięcznie dodatku, ale tylko dla nowych rezydentów kilku specjalizacji. Lekarze uznali tę propozycję za dyskryminującą tych, którzy już pracują jako rezydenci.

RadioZET.pl/AJ/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET