Brak porozumienia między ministrem zdrowia a lekarzami-rezydentami
Wciąż bez porozumienia na linii lekarze rezydenci - minister zdrowia. Młodzi medycy głodują w dziecięcym Szpitalu Klinicznym w Warszawie, a minister Konstanty Radziwiłł obiecuje im podwyżki, ale stopniowe w ciągu paru lat. I stawia warunek: jak przestaną głodować, to spotka się z nimi premier Beata Szydło.
Młodzi lekarze nie zamierzają jednak słuchać ministra, ponieważ po kilku godzinach wieczornych rozmów, a wcześniej na spotkaniu na komisji zdrowia, nie usłyszeli nic, co choć o krok posuwałoby rozmowy do przodu. Jak tłumaczą protestujący, nie chodzi tu tylko o podwyżki, ale o sposób, by zatrzymać młodych specjalistów w kraju.
- Już teraz są ogromne kłopoty z obsadą dyżurów, a lekarze są przepracowani. Głodujący wciąż mają nadzieję, że rząd w końcu dostrzeże powagę sytuacji - mówi Jan Czarnecki, jeden z protestujących. I dodaje: - Głoduję, żeby poprawić działanie całej ochrony zdrowia: i pracowników, i pacjentów.
Strajk głodowy lekarzy: TVP Info tłumaczy się z kasowania komentarzyOd 9 dni w dziecięcym szpitalu klinicznym głoduje rotacyjnie 20 osób - wczoraj dojechali bowiem rezydenci z Krakowa.
Minister zdrowia proponuje im kilkaset złotych podwyżki w ciągu kilku lat oraz 1200 złotych miesięcznie dodatku, ale tylko dla nowych rezydentów kilku specjalizacji. Lekarze uznali tę propozycję za dyskryminującą tych, którzy już pracują jako rezydenci.
RadioZET.pl/AJ/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET