Tłumy na mszy w intencji Dawidka. „Jezus nie chciał tej tragedii”
Mieszkańcy Grodziska Mazowieckiego, rodzina i przyjaciele, zgromadzili się w środę wieczorem w kościele Przemienienia Pańskiego na mszy w intencji 5-letniego Dawidka. „Dlaczego tyle zła jest na świecie i dlaczego objawia się ono z taką siłą?” – pytał odprawiający mszę duchowny.
- 5 zdjęć Zobacz galerię
Dawid zginął 10 lipca. Jego ciało odnaleziono w okolicy węzła Pruszków po 10 dniach. W środę wieczorem, w parafii Przemienienia Pańskiego w Grodzisku Mazowieckim odprawiono mszę w intencji chłopca. Ludzie modlili się także przed kościołem.
Odczytano fragment ewangelii św. Mateusza. Odprawiający mszę ks. Piotr Ambroziak wezwał wiernych do „powstrzymywania się od gniewnych osądów i pielęgnowania w sobie dobra”.
Na myśl o śmierci Dawidka niejedno serce przenika ból, przenika cierpienie, a nawet bunt na tę całą sytuację. Na to, jak mogło dojść do takiej tragedii. Jak mogło dojść do tego, że niewinne 5-letnie dziecko straciło życie. Dlaczego tyle zła jest na świecie i dlaczego objawia się ono z taką siłą? Jedyna odpowiedź na to pytanie to dzisiejsza ewangelia. Jezus nie chciał tej tragedii. Bóg sieje dobre ziarna. Posyła do nas swoje słowa, abyśmy przynosili dobre owoce. Ale nasze serce jest obrazem tej przypowieści. Również i w naszym sercu występują chwasty, czyli złe myśli, gniew, agresja i bunt. W pewnym sensie Bóg jest bezradny wobec naszych wyborów.
– Łatwo jest nam przychodzić z buntem i pytać się dlaczego. Uważać, że my powstrzymamy zło. Ale to donikąd nie doprowadzi. Wyrywając na tym etapie chwasty, wyrwie się też dobre nasiona – dodał duchowny.
Duchowny podkreślał, że cierpienie z powodu śmierci Dawidka można przeżyć na dwa sposoby. „Albo wywołamy chwilowe poruszenie naszych serc, albo faktycznie ta niewinna ofiara tego dziecka przyniesie dobre owoce poprzez wejrzenie w głąb swojego serca. Wtedy ta niewinna śmierć 5-letniego Dawidka nie będzie na darmo. Oczywiście mam świadomość, że te słowa mogą brzmieć bardzo patetycznie, ale myślę, że w taki sposób możemy oddać hołd i nasze wsparcie bliskim Dawidka”.
To wsparcie poruszeni tragiczną historią Dawidka chcą też okazać w inny sposób. W sobotę m.in. w Grodzisku mieszkańcy zbiorą się i wypuszczą do nieba kolorowe baloniki. „Złączmy się wszyscy i pokażmy, że jesteśmy z nim nawet teraz, kiedy już go nie ma. Niech patrzy na nas aniołek z góry, a do niego poleci jego ulubiony Zygzak McQueen od nas, z naszych szczerych serduszek” – zachęca do udziału w symbolicznej akcji pani Sylwia.
Wzruszająca akcja po śmierci Dawida. Do nieba pofruną kolorowe balonikiJak zginął Dawid?
Zgodnie z ustaleniami śledczych bardzo prawdopodobne jest, że do śmierci dziecka doszło 10 lipca między godz. 18 a 19 z minutami. „Co do minuty godziny śmierci nie poznamy, ale te ramy czasowe, logowania telefonu, rozmowy dziecka z matką, a następnie czas przejazdu samochodu już w Grodzisku pozwalają w sposób dość dokładny zakreślić ramy czasowe, w których doszło do śmierci dziecka” – wyjaśnił rzecznik Prokuratury Okręgowej, prok. Łapczyński.
Sekcja zwłok wykazała liczne rany kłute klatki piersiowej. „Zostały zadane narzędziem ostrym” – poinformował prok. Łapczyński. Narzędzia zbrodni nadal wciąż jednak nie odnaleziono. „Wiemy, że było to narządzie ostre, zakładamy, że nóż” – dodał prokurator.