Zwłoki wędkarza wyłowione z rzeki. Prokuratura: to był nieszczęśliwy wypadek
Z rzeki Ełk wyłowiono w niedzielę ciało wędkarza. Prokurator uznał, że doszło do nieszczęśliwego wypadku i zdecydował o wydaniu ciała rodzinie - poinformowała w niedzielę rzeczniczka ełckiej policji Agata Kulikowska de Nałęcz.
Zwłoki wędkarza w rzece Ełk. Jak podała miejscowa policja, w sobotę ok. godz. 14, 56-letni mężczyzna wyszedł z domu powędkować. Gdy rano w niedzielę nie wrócił do domu, żona zawiadomiła policję o jego zaginięciu.
Poszukiwania trwały kilka godzin. W końcu w niedzielę po południu, ciało - dryfujące na tafli wody - wyłowiono z rzeki Ełk na wysokości placu Jana Pawła II. Na miejsce przybyła policja, straż pożarna oraz pogotowie ratunkowe.
- Prokurator zdecydował o wydaniu ciała rodzinie. Uznał, że był to nieszczęśliwy wypadek - powiedziała w rozmowie z Polską Agencją Prasową rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Ełku Agata Kulikowska de Nałęcz.
Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku
RadioZET.pl/PAP/wp.pl/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET