Gen. Roman Polko: Kolejny wypadek pokazuje, że BOR ma kłopoty
Prokuratura bada okoliczności wypadku premier Szydło. W Oświęcimiu jej limuzyna zderzyła się z Fiatem Seicento i wylądowała na drzewie. Szefowa rządu śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego została przetransportowana do szpitala przy ulicy Szaserów w Warszawie.
Były dowódca GROM generał Roman Polko twierdzi, że jedną z przyczyn tego wypadku mogą być czystki w BORze, które robił były już szef tej jednostki.
- Nie dawno został zmieniony szef Biura Ochrony Rządu. Obawiam się, że nie w pełni miał kompetencje do tego, aby w instytucji robić porządek. Zbyt często to politycy i osoby chronione decydują o tym kto ma ich chronić i jak. Tak jakby oni sami najlepiej się na tym znali - przyznaje w rozmowie z Radio ZET Polko.
Pod koniec stycznia kolumna, którą jechał szef MONu Antoni Macierewicz zderzyła się z samochodami w okolicach Torunia.
- Zdecydowanie za dużo wypadków. Jeżeli raz coś się zdarzy, można mówić o fatum czy przypadku. Lecz jeśli mamy w krótkim odstępie czasu kolejne tego typu zdarzenia, to trzeba się zastanowić, czy nie ma jakiś problemów wewnątrz instytucji - podsumował.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET