`

Szukano z nim kontaktu. 64-latka znaleziono martwego w łazience

1 min. czytania
12.02.2020 10:52
Obserwuj nas na Google

Policja i prokuratura ustalają przyczynę śmierci 64-letniego mieszkańca Jastrzębia Zdroju (woj. śląskie). Mężczyznę znaleziono martwego, leżącego w łazience we wtorek po południu. Podejrzewano zatrucie czadem, ale dokładne pomiary nie potwierdziły tej hipotezy.

Policja
fot. Shutterstock

Jak poinformowała oficer prasowa jastrzębskiej policji aspirant Halina Semik, o zdarzeniu poinformował znajomy 64-latka, który nie mógł się z nim skontaktować.

Koszmarne odkrycie w Wielkopolsce. W aucie znaleziono spalone zwłoki

Służby po przyjeździe na miejsce zastały w mieszkaniu mężczyznę leżącego bez oznak życia na podłodze w łazience. Był tam piec typu junkers, więc podejrzewano, że mógł się zatruć tlenkiem węgla.

Chcesz otrzymywać więcej takich informacji? Śledź Kronikę Kryminalną Radia ZET na Facebooku

- Przeprowadziliśmy pomiary, które nie potwierdziły obecności w atmosferze tlenku węgla – powiedział kapitan Łukasz Cepiel z jastrzębskiej straży pożarnej.

Przerażające odkrycie podczas spaceru. Rozkładające się zwłoki w stawie

Mieszkanie było zamknięte od środka. Policja wykluczyła, by do śmierci mężczyzny mógł się ktoś przyczynić. Jak podano, stan ciała wskazywał, że 64-latek nie żyje od około dwóch dni. Przyczynę jego śmierci określi zarządzona przez prokuratora sekcja zwłok. 

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET