Katowice: Antyfaszysta propagował... faszyzm? "Koszmarny absurd"

1 min. czytania
03.06.2019 10:45
Obserwuj nas na Google

Antyfaszysta ścigany za... propagowanie faszyzmu? Okazuje się, że jest to możliwe. Policja w Katowicach prowadzi czynności sprawdzające wobec uczestnika legalnej, antyfaszystowskiej pikiety - informuje reporter Radia ZET. Sprawa trafiła do prokuratury.

fot. Beata Zawrzel/REPORTER

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Policja wszczęła działania wobec 67-letniego emeryta, Krzysztofa Leńskiego. Mężczyzna uczestniczył w niedawnej pikiecie przeciw marszowi narodowców przy pomniku Powstańców Śląskich. 

Na jakiej podstawie służby wyciągnęły zarzuty wobec mieszkańca? Policja dowodzi, że emeryt trzymał w trakcie marszu tablice przedstawiające człowieka, który... bije pałką swastykę. Miał na niej napis: "Nacjonalizm nie przejdzie".

Z mieszkańcem rozmawiał na miejscu reporter Radia ZET, Tomasz Maszczyk. 

Przepychanki na Marszu Pamięci Żołnierzy Niezłomnych w Łodzi. „Raz sierpem, raz młotem…” [ZDJĘCIA]

- Koszmarny absurd - tak sprawę komentuje posądzany o przestępstwo Krzysztof Leński. 

Emeryt nie ma wątpliwości, że sprawa zakrawa na absurd i nie powinna mieć miejsca. Jego zdaniem każdy kto widział pokojową manifestację zdawał sobie sprawę z jej celu. Na wniosek prokuratury policja musiała wszcząć jednak postępowanie sprawdzające.

Jestem przeciwny faszystowskiej ideologii. Takie organizacje jak ONR powinny być w Polsce zdelegalizowane, a odradzanie się w Polsce brunatnych ruchów mnie przeraża - Krzysztof Leński, dla "Gazety Wyborczej"

Wszystko wskazuje, że prokuratura umorzą śledztwo w tej sprawie. 

RadioZET.pl/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET