`

Szczerski: Fort Trump to odpowiedź na sytuację na Wschodzie. Nie ofensywa, lecz defensywa

Redakcja
2 min. czytania
15.10.2018 10:33
Obserwuj nas na Google

– Fort Trump jest odpowiedzią na sytuację na Wschodzie, prezydent Rosji wykonał pierwszy ruch, rozbudowując militarne zdolności Rosji w sąsiedztwie NATO. Reagujemy na istniejącą sytuację, nie tworzymy sił ofensywnych, lecz defensywne – powiedział szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski w „DGP”.

Szczerski|undefined
fot. Mateusz Grochocki/East News

Szczerski został zapytany w „Dzienniku Gazecie Prawnej”, jak mógłby wyglądać Fort Putin w odpowiedzi na Fort Trump i czy Polska ma obawy związane z rosyjską odpowiedzią. – To Fort Trump jest odpowiedzią na sytuację na Wschodzie, a nie odwrotnie. My nie wytwarzamy nowej sytuacji, tylko reagujemy na istniejącą. Nie tworzymy sił ofensywnych, lecz defensywne – powiedział szef gabinetu prezydenta.

Jak stwierdził, Fort Putin wcale nie musi powstać, ponieważ „to prezydent Rosji wykonał pierwszy ruch na szachownicy, rozbudowując militarne zdolności Rosji w bezpośrednim sąsiedztwie NATO”. Według niego Fort Trump można określić jako „ruch wyrównawczy, ruch numer dwa”. – Natomiast gdyby Rosja podjęła jakieś działania w reakcji na budowę bazy w Polsce, wykonałaby trzeci – znowu ofensywny i zaburzający równowagę – ocenił Szczerski.

Co z Ukrainą?

Szef gabinetu prezydenta powiedział też, że w relacjach Ukrainy i państw regionu „niewątpliwie przeżywamy krytyczny moment i on wymaga ogromnej odpowiedzialności od nas wszystkich”. – Wojna na wschodzie trwa, a polityka ukraińska także nabiera temperatury wraz ze zbliżającymi się tam wyborami prezydenckimi. Niestety również w relacjach polsko-ukraińskich w obszarze polityki historycznej przez najbliższe pół roku spodziewam się napięć. Źle wróży sytuacja, gdy podczas kampanii wyborczej usiłuje się budować poparcie niechęcią do swoich sąsiadów – powiedział Szczerski.

Dopytywany, czy prezydent Ukrainy Petro Poroszenko „będzie grał polską kartą”, Szczerski odparł: – Nie personalizuję moich opinii. Zwracam tylko uwagę, że doświadczenie polityczne wskazuje, iż istnieje skłonność u ukraińskich polityków, by w toku kampanii zaostrzać swoją retorykę narodową.

– Dynamika szukania poparcia politycznego prowadzi często tamtejszych umiarkowanych polityków do nacjonalizmu. Poszukiwanie zasobów politycznych w źle rozumianym nacjonalizmie to nieskuteczny i szkodliwy pomysł – dodał Szczerski.

Polska nie ma wymarzonego kandydata na prezydenta Ukrainy

Pytany, kto jest dla Polski optymalnym kandydatem w wyborach na Ukrainie, odpowiedział: – Polska nie ingeruje w proces wyborczy na Ukrainie i nie ma swojego kandydata. [...] Oby był on wolny i niezakłócony przez zewnętrznych graczy – zaznaczył szef gabinetu prezydenta.

Dopytywany, kogo w takim razie Polska się „obawia”, odparł: – Jeśli zgodzimy się, że w interesie Polski leży istnienie Ukrainy jako państwa nieskorumpowanego, reformującego się wewnętrznie, pozbawionego ingerencji Rosji i zbliżającego się do zachodnich struktur, to wystarczy, że spojrzymy na program poszczególnych kandydatów. Wówczas łatwo znajdziemy odpowiedź.

RadioZET.pl/PAP/MP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET