Krzyż na Giewoncie zabija? Jedni chcą go zlikwidować, a drudzy bronić
Po tragedii w Tatrach, gdy po uderzeniu pioruna w rejonie Giewontu zginęły 4 osoby, pojawiają się kolejne apele o usunięcie słynnego krzyża ze szczytu. W tym tonie wypowiedział się m.in. prof. Jan Hartman. Władze Zakopanego reagują.
Wraca temat sporu o krzyż na Giewoncie. Sugestie, by krzyż przenieść lub usunąć pojawiły się w sierpniu, gdy w okolicy szczytu piorun zabił turystów. Filozof, publicysta i profesor UJ Jan Hartman opublikował na Twitterze wpis o treści: "Krzyż nadal zabija! Usunąć z Giewontu!”.
Teraz na tego typu komentarze zareagowały władze Zakopanego. Burmistrz Leszek Dorula i jego zastępcy napisali list otwarty, w którym, mówiąc o "ideologicznym ataku", stanowczo sprzeciwiają się pomysłowi likwidacji krzyża. „W związku z zupełnie niezrozumiałą dla nas reakcją Pana Profesora na niedawną tragedię w Tatrach, którą było twierdzenie, że krzyż zabija i jednoczesne nawoływanie do jego usunięcia ze szczytu Giewontu, pragniemy mocno i zdecydowanie zaprotestować" – rozpoczynają list włodarze Zakopanego.
W imieniu mieszkańców Zakopanego i górali, przywiązanych do swojej tradycji i chrześcijańskiej wiary przekazywanej z pokolenia na pokolenie, nie wyrażamy zgody na takie traktowanie krzyża, który nasi przodkowie z wielkim trudem i poświęceniem ustawili na Giewoncie na przełomie XIX i XX w. Ma on dla nas ogromne znaczenie religijne i symboliczne, stanowi charakterystyczny element roztaczającego się z Zakopanego widoku na panoramę Tatr, jest celem licznych pielgrzymek i wędrówek, a na pamiątkę wizyty św. Jana Pawła II w naszym mieście w 1997r. wpisany jest także wraz z kluczami papieskimi w herb Zakopanego. 'Nie wstydźcie się tego krzyża. Starajcie się na co dzień podejmować krzyż i odpowiadać na miłość Chrystusa. Brońcie krzyża, nie pozwólcie, aby imię Boże było obrażane w waszych sercach, w życiu rodzinnym czy społecznym' – mówił wówczas nasz wielki Rodak i Jego wezwaniu chcemy pozostać wierni
Władze miasta podkreślają, że choć góry są piękne, to i niebezpieczne, a każdy turysta powinien mieć tego świadomość. "W codziennym życiu nie da się wyeliminować wszystkich zagrożeń związanych chociażby z ruchem drogowym, tym bardziej nie jest możliwe wyeliminowanie zagrożeń w górach. Usunięcie krzyża z Giewontu nie podniesie bezpieczeństwa w Tatrach, dlatego taka propozycja jest przez nas odbierana jedynie jako ideologiczny atak, któremu musimy się przeciwstawić" – napisano.
Turyści wchodzą na Giewont mimo zakazu. "Chcemy zobaczyć krzyż"Hartman: krzyż na Giewoncie niech będzie, ale...
Sam prof. Hartman jednak nie odpuszcza. W swoim ostatnim tekście opublikowanym na blogu zaapelował: „Krzyż na Giewoncie niechaj będzie – byle nie był tylko »Wasz«, to znaczy katolicki. I byle nie znaczył, że Podhale nie jest już Polską i nie obowiązuje tam polska konstytucja, nakazująca władzom publicznym z równym dystansem traktować wszystkie wyznania i światopoglądy (czego Pan Burmistrz i jego Zastępcy zdają się nie brać sobie do serca, dając w swym liście wyraz niejakiej skłonności ku katolicyzmowi)” – czytamy. Profesor zasugerował też, by krzyż albo „pokryć jakąś substancją izolującą” albo „wywiercić w podłożu głębokie uziemienie” i w ten sposób zabezpieczyć teren.
Przypomnijmy, że publiczną dyskusję na temat krzyża na Giewoncie wywołała tragiczna w skutkach burza, która 22 sierpnia przeszła w rejonie Tatr. Po uderzeniu pioruna w okolicy Giewontu zginęły cztery osoby, a ponad 150 zostało rannych.
Pięć ofiar śmiertelnych po burzy w Tatrach. Wśród nich dwoje dzieciRadioZET.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET