Katecheta kazał uczniowi „zedrzeć” serduszko WOŚP. „Bo sam ci zedrę!”
Owsiak to złodziej - oświadczył na lekcji religii katecheta z Kudowy-Zdroju. Uczniowi kazał odkleić z bluzy serduszko WOŚP i zagroził mu, że jeśli jeszcze raz je zobaczy, zerwie je osobiście. Teraz wyjaśnieniem sprawy zajmie się Kościół.
15-letni Mikołaj, wolontariusz podczas 28. finału WOŚP w Kudowie-Zdroju, przyszedł do szkoły z serduszkiem naklejonym na bluzie. Podczas lekcji religii katecheta kazał mu je zdjąć, twierdząc, że Jurek Owsiak to złodziej, a pieniądze należy wpłacać na Caritas, a nie na WOŚP.
Na szczęście mój syn się nie zgodził i powiedział, że tego nie zrobi. Dodał, że jeżeli jutro przyjdzie z tym czymś na bluzie, to sam mu to zedrze
– relacjonował w rozmowie z „Gazetą Wrocławską” pan Hubert, ojciec Mateusza. Historię opisał też w sieci. "Jestem dumny z syna. [...] Zadaję sobie pytanie, czy symbol WOŚP jest prawnie zakazany, czy jest czymś gorszącym? Więc jakim prawem, do cholery, ten gość, mający uczyć miłosierdzia, sieje taką nienawiść?" - pytał mężczyzna.
Katecheta krytykujący WOŚP na dywaniku
Wszystko wydarzyło się w Zespole Szkół Publicznych im. Jana Pawła II w Kudowie-Zdroju. Po skardze rodziców Mateusza, dyrektor placówki wezwał katechetę na dywanik i kazał przeprosić.
"Katecheta zaprezentował prywatne stanowisko, które nie jest oficjalnym stanowiskiem kościoła katolickiego, a tym bardziej szkoły, w której pracuje" – przekazał „Gazecie Wrocławskiej” w oświadczeniu dyrektor Jerzy Łukasik i zapewnił, że „nie pozwoli na żadne negatywne reakcje w stosunku do ucznia”.
Rodzice chłopca złożyli skargę w szkole, ale również na plebanii. - Proboszcz powiedział, że w tej sprawie zostanie wszczęte postępowanie wyjaśniające. Kuria też będzie musiała zająć stanowisko – powiedział „Wyborczej” ojciec 15-latka. Zwłaszcza, że po tym, jak pan Hubert opublikował historię w sieci, zaczęły docierać do niego informacje o innych, podobnych incydentach z udziałem tego samego katechety.
RadioZET.pl/Gazeta Wrocławska/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET