Kuzyn Kaczyńskiego: pokrewieństwo zamykało wiele drzwi
W piątkowym wydaniu "Dziennika Gazety Prawnej" ukazał się wywiad z Janem Marią Tomaszewskim, kuzynem Jarosława Kaczyńskiego. Tomaszewski przyznaje w nim, że pokrewieństwo z liderem PiS sprawia mu kłopoty na rynku pracy.
Okazuje się, że pokrewieństwo z jedną z najważniejszych osób w państwie nie musi oznaczać łatwiejszej ścieżki kariery. Przynajmniej tak twierdzi Jan Maria Tomaszewski, który w wywiadzie dla "DGP" mocno podkreśla, że nigdy nie skorzystał z kontaktów prywatnych. Odpiera też zarzuty o nepotyzm. - Pokrewieństwo z Kaczyńskim zamykało drzwi. Nie mogłem rozwinąć skrzydeł - mówi w rozmowie z Robertem Mazurkiem.
- Cały czas słyszałem: „Nie mogę, bo nepotyzm!”. Niczego nie mogłem zrobić, nigdzie mnie nie chcieli zatrudnić, bo nepotyzm - wyjaśnia kuzyn prezesa Kaczyńskiego. Na stwierdzenie dziennikarza, że "nie każdy zostaje doradcą zarządu TVP" odpowiada: "Bo nie każdy ma kwalifikacje!".
Jan Maria Tomaszewski jest doradcą zarządu Telewizji Polskiej ds. teatru. Przypomina, że jego ojciec był profesorem ASP i u jego boku zdobywał pierwsze doświadczenia.
RadioZET.pl/DGP/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET