Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Zdarzenie miało miejsce w Lublinie.
Trójka mężczyzn awanturowała się na ulicy
W piątek wieczorem, trójka pijanych mężczyzn głośno awanturowała się w miejscu publicznym. Zachowywali się agresywnie, zaczepiali przechodniów, mieli również rzucać w ludzi butelkami – informuje Dziennik Wschodni.
Pijany kierowca zatrzymał samochód na środku drogi i…zasnął. Odpowie przed sądemO incydencie zawiadomiono policję. Funkcjonariusze przyjechali na miejsce wezwania. Dwójce awanturników – 19-latkowi i 46-latkowi – wręczyli mandaty w wysokości 100 złotych.
Zwłoki 61-latka w stawie. Znaleźli je przechodnie. Są już wstępne ustaleniaTrzeci mężczyzna spał na ławce. Był w stanie głębokiego upojenia alkoholem. Bredził i nie był w stanie poprawnie wyartykułować słów, zataczał się. Policjanci nie mogli ustalić w żaden sposób jego tożsamości, ponieważ pijany 37-latek nie miał przy sobie dokumentów, a kontakt z nim był niemożliwy.
Rano znaleziono zwłoki
Mundurowi przewieźli 37-latka doCentrum Interwencji Kryzysowej w Lublinie. Tam okazało się, że mężczyzna ma w organizmie blisko 4 promile alkoholu. Zgodnie z decyzją lekarza, który go przebadał, pozostał w noc w izbie wytrzeźwień.
Pijany jeździł quadem. Potrącił rowerzystkę z 14-miesięcznym dzieckiemKiedy nad ranem obudzili się dwaj inni mężczyźni - którzy spali w tym samym pokoju, co 37-latek – myśleli, że mieszkaniec Lublina nadal śpi. Mężczyzna jednak zmarł.
Policja prowadzi śledztwo w sprawie. Funkcjonariusze badają wszelkie okoliczności i dokładną przyczynę śmierci 37-latka.
RadioZET.pl/Dziennik Wschodni
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET