Magdalena Ogórek o wyborach prezydenckich 2015: nie byłam kandydatką SLD
Magdalena Ogórek startowała z list SLD w wyborach prezydenckich w 2015 roku. Teraz odcina się od Sojuszu Lewicy Demokratycznej, mówiąc, że „z tym” środowiskiem „nie miała relacji”. Chodzi o ludzi związanych z partią PZPR. — Nie byłam kandydatką SLD w wyborach — mówi w programie „Rzecz o Polityce”.
W 2015 Magdalena Ogórek weszła w sojusz z ówczesnym szefem SLD Leszkiem Millerem i wystartowała w wyborach prezydenckich z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W rozmowie z Jackiem Nizinkiewiczem w programie „Rzecz o Polityce” stwierdziła jednak, że „z tym środowiskiem nie miała nic wspólnego”.
Magdalena Ogórek — kandydatka z list SLD
— Nie miała pani wtedy dyskomfortu, że popierają panią postkomuniści, ludzie z partii, która jest kontynuacją PZPR? — zapytał redaktor Jacek Nizinkiewicz.
— Moje porozumienie z Leszkiem Millerem polegało na tym, że ja występuję jako kandydatka niezależna i, jeżeli partia SLD chce poprzeć tę kandydaturę, to ją poprze. SLD popierało moją kandydaturę jako kandydatki niezależnej — stwierdziła Ogórek. Podkreśliła, że miała swój program wyborczy.
Magdalena Ogórek przyznała, że miała sporo wątpliwości przed startem w wyborach prezydenckich 2015 z list SLD. — To był długi proces, zanim przyjęłam tę propozycję, ale uznałam, że to jest moja jedyna szansa, by przedstawić Polakom swój program wyborczy — stwierdziła Ogórek.
Magdalena Ogórek jest historyczką i publicystką TVP Info. Ostatnio popadła w konflikt z muzeum POLIN, które zamieściło na wystawie jej wpis na Twitterze skierowany do senatora Marka Borowskiego. Polityk z krytyką odniósł się wówczas do Jarosława Gowina.
W latach 2008-2010 Magdalena Ogórek była zatrudniona klubie poselskim Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W 2010 roku pracowała w sztabie wyborczym Grzegorza Napieralskiego.
Magdalena Ogórek — wpis o nazwisku Marka Borowskiego
„Panie Borowski, nawiązując do wypowiedzi o kręgosłupie Jarosława Gowina, czy oznaką kręgosłupa jest zmiana nazwiska z Berman na Borowski?” — napisała wówczas Ogórek.
Wpis na Twitterze Magdaleny Ogórek do senatora Borowskiego wywołał burzę i został uznany za antysemicki. Sama autorka się stanowczo sprzeciwia się takiej interpretacji.
Odpowiedział jej Borowski: „Kiedy wydaje się, że niżej nie można już spaść, ktoś puka od dołu w dno. Okazuje się, że to Pani Magda Ogórek. A nazwiska nie zmieniałem”.
„A ojciec też nie zmieniał? Senator w wolnej Polsce musi rozliczyć się ze stalinowskiego i KPP-go spadku” — kontynuowała Ogórek na Twitterze.
Rada Etyki Mediów stwierdziła wówczas, że redaktor Magdalena Ogórek złamała zasadę szacunku i tolerancji, która stanowi jedną z podstawowych zasad etyki dziennikarskiej zapisanych w Karcie Etycznej Mediów.
Tweet Ogórek o Borowskim w Muzeum POLIN wywołał stanowczy sprzeciw publicystki. Magdalena Ogórek oskarżyła dyrektora Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, Dariusza Stolę, o pomówienie i zniesławienie.
RadioZET.pl/Rzeczpospolita/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET