`

Wybuch i pożar na terenie zakładów chemicznych. "Rozwalone budynki, samochody"

2 min. czytania
07.01.2021 22:55
Obserwuj nas na Google

W oświęcimskiej firmie chemicznej Synthos doszło w czwartek wieczorem do pożaru. Poprzedził go wybuch. Nikomu nic się nie stało. Akcja gaszenia potrwa wiele godzin – podał rzecznik miejscowej straży pożarnej mł. bryg. Zbigniew Jekiełek.

Oświęcim
fot. Artur Barbarowski/East News

Oświęcim. Jako jeden z pierwszych o tym zdarzeniu poinformował dziennikarz Radia Kraków Kamil Wszołek. "Wybuch i pożar na terenie zakładów chemicznych przy ul. Chemików w Oświęcimiu. W ogniu stoi hala na terenie zakładów. Internauci z Libiąża, Chrzanowa i Trzebinii piszą o słyszalnym wybuchu. Na miejsce udają się liczne siły Straży Pożarnej z całego województwa" - napisał na Twitterze.

"W bliskiej odległości rozwalone są budynki, samochody i wiele innych przedmiotów. Nie ma informacji o osobach poszkodowanych. Trwa akcja gaśnicza" - dodał.

- Cały czas dążymy do opanowania sytuacji. Mamy lokalne ogniska, które sukcesywnie gasimy. W akcji uczestniczy ok. stu strażaków. (…) Sztab złożony z dowództwa straży i przedstawicieli firmy analizuje sytuację, by jak najszybciej ugasić ogień" – powiedział Jekiełek. Dodał jednak, że może to potrwać wiele godzin. Firma Synthos oświadczyła w czwartek późnym wieczorem, że zapłon nastąpił w urządzeniu oczyszczania powietrza z instalacji do produkcji kauczuku. 

Sytuacja jest opanowana. W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Nie nastąpiła nadmiarowa emisja do atmosfery oraz do wód. Ciągi technologiczne są wyłączone z ruchu. O dalszym postępowaniu związanym z zaistniałym zdarzeniem będziemy informowali na bieżąco - służby prasowe firmy Synthos

Z informacji strażaków wynika, że ogień trawił m.in. elementy instalacji znajdujące się na zewnątrz. Widoczny był także wewnątrz dwóch dużych hal: o wymiarach 84 na 45 m oraz 115 na 44 m. Towarzyszy temu duże zadymienie. Rzecznik małopolskiej straży pożarnej mł. bryg. Sebastian Woźniak podkreślił, że nie ma żadnych informacji, by wystąpiła konieczność ewakuacji kogokolwiek. - Uczulamy jednak mieszkańców, by nie otwierali okien – mówił.

W sieci pojawiły się już zdjęcia z miejsca zdarzenia:

W akcji gaszenia biorą udział strażacy zawodowi i ochotnicy z powiatów oświęcimskiego, wadowickiego i chrzanowskiego. Na miejscu jest specjalny pojazd rozpoznania chemicznego. Strażacy pracują w aparatach ochrony górnych dróg oddechowych.

Latem ub.r. w oświęcimskich zakładach również miał miejsce pożar. Doszło wówczas do zapłonu kauczuku syntetycznego w instalacji jego schładzania oraz w elementach wentylacji. W budynku – gdy wybuch pożar - przebywało 10 osób, które zostały ewakuowane. Zniszczenia nie były duże: spłonął fragment dachu. Nie wystąpiło zagrożenie ekologiczne, choć pojawił się spory snop dymu

RadioZET.pl/Twitter/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET