PiS chce zbadać legalność wyboru Prezes Sądu Najwyższego. 50 posłów wnioskuje do TK
PiS wypowiada kolejną wojnę Sądowi Najwyższemu. Pięćdziesięciu parlamentarzystów tej partii uważa, że Prezes Sądu Małgorzata Gersdorf mogła zostać wybrana na to stanowisko niezgodnie z prawem. Chcą, by zbadał to Trybunał Konstytucyjny.
O złożeniu stosownego wniosku do TK poinformował dziś w programie "Gość Poranka" w TVP Info poseł Arkadiusz Mularczyk.
Ustawa, nie regulamin
Wątpliwości polityków partii rządzącej budzi - jak twierdzą - fakt, iż brakuje uchwały, która potwierdzałaby wybór sędzi na to stanowisko. Dodatkowo, ich zdaniem, niedopuszczalne jest, by kwestię samego wyboru na prezesa Sądu Najwyższego określał regulamin tej instytucji, a nie ustawa. A skoro pojawiły się wątpliwości - zresztą po prawie trzech latach od wyboru - to powinien sprawdzić to Trybunał Konstytucyjny.
Wypełnij PIT-a za darmo i pomóż Fundacji Radia ZET
- W naszej ocenie tak funkcjonujący regulamin i ten cały tryb wyboru ma charakter niekonstytucyjny. To w ustawie o Sądzie Najwyższym powinny być regulowane kwestie procedury wyboru oraz przedstawienia prezydentowi kandydatów na prezesa SN - powiedział w rozmowie z dziennikarzem.
Dodał również, że jego zdaniem wybór prezesów Sądu Najwyższego powinien być jawny i transparentny. - To nie może być akt wewnętrzny, gdzie opinia publiczna nie widzi, na jakich zasadach i według jakich kryteriów dokonuje się wyboru - tłumaczył.
Polityczny charakter sprawy
Dlaczego ta sprawa wypływa akurat teraz? Bo - jak mówią posłowie - trwa właśnie reforma sądownictwa i dlatego niektóre kwestie dopiero teraz wychodzą na jaw. Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że sprawa może mieć charakter polityczny - pojawiły się przy okazji ostrej krytyki tej reformy właśnie ze strony I Prezes Sądu Najwyższego.
W Ministerstwie Sprawiedliwości trwa obecnie przygotowywanie projektu zmiany ustawy o funkcjonowaniu Sądu Najwyższego.
RadioZET.pl/JoK/TVP Info/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET