Pielęgniarka szpadlem pobiła męża. Polica wyjaśnia sprawę
Pielęgniarka wraz ze swoim bratem miała pobić szpadlem swojego męża. Interweniowała policja, sprawcy napaści zostali zatrzymani. Zdaniem śledczych wcześniej w tej rodzinie dochodziło do nieporozumień i kłótni.
Policja potwierdziła, że w czwartek po południu we wsi Oleśniki w pow. świdnickim funkcjonariusze zostali wezwani do kłótni rodzinnej. Jak podał serwis Lublin112.pl, zaatakowany został jeden z mieszkańców.
Zatrzymano dwóch sprawców napaści - żona poszkodowanego oraz jego szwagra. Kobieta była trzeźwa w chwili zdarzenia, ale wspólnik w rozboju miał blisko 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
"Mogła nawet zabić"
- Pokrzywdzony oświadczył, że na swojej posesji został zaatakowany przez żonę i jej brata. Doszło pomiędzy nimi do nieporozumień na tle rodzinnym. Złożył już zawiadomienie w tej sprawie. Na razie ustalamy, jakie były dokładne okoliczności tego całego zdarzenia - przekazała kom. Magdalena Szczepanowska z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku, cytowana przez Lublin112.pl.
Rozbój pielęgniarki i jej szwagra wzbudził poruszenie wśród mieszkańców wsi. - Podziabała męża szpadlem i kopała go po głowie. Najgorsze jest to, że pielęgniarka, która powinna nieść pomoc innym, stała się katem. Dodatkowo wzięła sobie jeszcze brata do pomocy, aby ten trzymał jej męża, kiedy ona się nad nim znęcała. Przecież osoba ta pracuje w szpitalu, musiała mieć świadomość, że kopiąc kogoś po głowie, może nawet zabić - relacjonowali mieszkańcy Oleśnik, cytowani przez serwis.
Policja prowadzi swoje dochodzenie. Uczestnicy zdarzenia mają zostać przesłuchani.
RadioZET.pl/Lublin112.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET