`

Pijany kontroler lotów na Okęciu? Prokuratura wszczęła śledztwo

Aleksander Klekocki
2 min. czytania
13.05.2021 16:53
Obserwuj nas na Google

Kontroler lotów na Lotnisku Chopina pracował pod wpływem alkoholu. Bełkotał do pilotów, nie prowadził ich po kursie, a po zawiadomieniu policji uciekł – ustalili dziennikarze Onetu i Business Insider Polska. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo.

Wieża kontroli lotów na Okęciu
fot. LUKASZ JOZWIAK/REPORTER

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej złożyła zawiadomienie w związku z podejrzeniem, że 5 maja jeden z kontrolerów lotów lotniska Chopina pracował pod wpływem alkoholu. Śledztwo w kierunku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu powietrznym wszczęła Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ochota.

Rzeczniczka prokuratury Aleksandra Skrzyniarz zaznaczyła, że postępowanie toczy się „w sprawie”, co oznacza, że nikomu nie postawiono jeszcze zarzutów. Śledczy przesłuchali już świadków, czyli osoby, które w dniu zdarzenia pracowały w stacji kontroli lotów.

Pijany kontroler lotów na Okęciu? „Bełkotał do pilotów”

Według doniesień Onetu i Business Insider Polska, 5 maja jeden z kontrolerów warszawskiej wieży na Lotnisku Chopina po powrocie na dyżur z przerwy miał w komunikacji z załogami "bełkotać" do pilotów, nie prowadzić ich po kursie, a po zawiadomieniu policji przez drugiego kontrolera "oddalić się". Wzbudziło to podejrzenia, że był pod wpływem alkoholu.

Jak ustaliła PAP, mężczyzna został zatrzymany kilka godzin później i rzeczywiście był wtedy nietrzeźwy. Na razie nie ma jednak dowodów, że był pijany także w chwili wykonywania obowiązków służbowych. W toku śledztwa zbadany zostanie wątek ewentualnych problemów zdrowotnych kontrolera, które mogłyby przyczynić się do problemów z mową i wpływać na sposób wykonywania pracy.

Redakcja poleca

Oświadczenie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej

„Natychmiastowe działania polegające na odsunięciu pracownika ze stanowiska operacyjnego, zabezpieczeniu ciągłości służby i poinformowaniu przełożonych oraz policji zostały wdrożone przez obecnego w sali operacyjnej innego kontrolera, zgodnie z wewnętrzną procedurą wykrywania przypadków problematycznego stosowania substancji psychoaktywnych” - napisała Polska Agencja Żeglugi Powietrznej w oświadczeniu.

Agencja zabezpieczyła materiały niezbędne do rozpoczęcia badania przez Dział Badania Zdarzeń w Agencji.

Jak informuje PAŻP, obecna procedura dotycząca wykrywania substancji psychoaktywnych została wdrożona w 2019 roku na mocy ogólnoeuropejskich przepisów i opiera się na zaufaniu i odpowiedzialności kontrolerskiej za bezpieczeństwo ruchu lotniczego.

PAŻP zapewniła, że "wychodząc naprzeciw postulatom strony społecznej, w 2020 roku prowadzona była wśród kontrolerów kampania edukacyjna m.in. oparta na szkoleniach i możliwości samotestowania się przez kontrolerów ruchu lotniczego".

"W kontroli ruchu lotniczego nie ma bowiem miejsca na patologiczne zachowania mogące wpływać na bezpieczeństwo. Kontroler jest zobowiązany licencją do odpowiedzialnego podejmowania czynności lotniczych na stanowisku, będąc w pełnej dyspozycji psychofizycznej gwarantującej bezpieczeństwo w ruchu lotniczym" - podkreśliła PAŻP w oświadczeniu.

PAŻP dodała, że do czasu zakończenia postępowania oraz badania przez służby lotnicze, w ramach polityki Just Culture oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami, Agencja wstrzymuje się od komentowania sprawy.

RadioZET.pl/PAP, oprac. AK

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET