Pożar rozpoczął się od jednej z opon, przeszedł na kabinę kierowcy a następnie – na naczepy. Uszkodzona została uszkodzona również reklama stacji oraz kilka zaparkowanych obok samochodów osobowych.
Ogień było blisko zbiorników z paliwem
Ogień pojawił się około godziny 21.00. Jak powiedział w rozmowie z portalem gazetalubuska.pl kierowca spalonego auta, nie ma pojęcia co było przyczyną pożaru. To mężczyzna z Ukrainy, który przewoził meble z Polski do Niemiec. Na szczęście nic mu się nie stało. Obecnie przesłuchują go funkcjonariusze.
Podpalał samochody,wiaty i budynki. Sam zgłosił się na policjęZ relacji kierowcy wynika, że ciężarówka zapaliła się na postoju – zastrzegł jednak, że nie jest tego pewien. Płomienie dostrzegł dopiero po zatrzymaniu auta. Ogień wzniecił się około 30 metrów od samej stacji, bardzo blisko podziemnych zbiorników z paliwem. Pracownicy zdążyli na szczęście odłączyć wszelkie źródła zasilania, aby nie doszło do większej tragedii.
Ciężarówka całkowicie spłonęła. Na miejscu nadal pracuje osiem zastępów straży pożarnej. Sytuacja jest w miarę opanowana, strażacy dogaszają ogień. Poinformowali jednak, że wciąż istnieje zagrożenie rozprzestrzenia się płomieni na pobliskie samochody ciężarowe.
RadioZET/gazetalubuska.pl/JZ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET