Do sytuacji doszło w hipermarkecie Auchan w Radomiu. O zamknięciu psa w schowku poinformował internauta na jednym z portali społecznościowych. „Piesek w depozycie” — napisał pan Ireneusz. Zwierzę było zdezorientowane i wystraszone.
Jak przyznaje świadek zdarzenia w rozmowie z Gazeta.pl, ktoś wezwał menadżera sklepu, ten zaapelował do właściciela psa o interwencję i w krótkim czasie psa w depozycie już nie było.
Świadkowie tego typu zdarzeń mogą, a nawet powinni interweniować. Osoby będące na miejscu obowiązkowo powinny były zadzwonić na Straż Miejską. Funkcjonariusze podjęliby odpowiednie kroki względem właściciela — mówi w rozmowie z portalem cozadzien.pl Grzegorz Sambor, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Radomiu.
RadioZET.pl/Gazeta.pl, cozadzień.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET