`

Śmierć 3,5-miesięcznego chłopczyka. Nowe fakty z prokuratury

2 min. czytania
31.10.2022 11:44
Obserwuj nas na Google

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 3,5-miesięcznego chłopca z miejscowości Rajkowy (woj. pomorskie). W poniedziałek przeprowadzono sekcję zwłok niemowlęcia, która nie wskazała przyczyny jego śmierci. Pobrano materiał do badań histopatologicznych.

Śmierć niemowlęcia w Rajkowach
fot. Lukasz Solski/East News, zdj. ilustracyjne

Do śmierci 3,5-miesięcznego dziecka doszło w niedzielę 30 października w miejscowości Rajkowy na Pomorzu. Niemowlę było karmione około godz. 2 w nocy, a nad ranem matka stwierdziła, że leżało na wznak i nie oddychało. Lekarz, który przyjechał na miejsce, stwierdził zgon.

Prokuratura Rejonowa w Tczewie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci niemowlęcia. - W poniedziałek (31 października) została przeprowadzona sekcja zwłok dziecka - poinformował PAP prokurator Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński.

Rajkowy. Śmierć 3,5-miesięcznego chłopczyka. Nowe fakty 

Prokurator wskazał, że po sekcji zwłok nadal nie jest znana przyczyna śmierci dziecka. - Biegły nie wypowiedział się na temat bezpośredniej przyczyny zgonu – zaznaczył Duszyński. Jak dodał, w trakcie sekcji nie stwierdzono obrażeń ciała chłopca i w celu dalszych badań pobrano materiał histopatologiczny.

Redakcja poleca

- Matka chłopca twierdziła, że dziecko nie oddycha i nie daje oznak życia - przekazał wersję rodzica prok. Duszyński. Radio Gdańsk poinformowało, że 21-letnia matka dziecka karmiła je ok. godz. 2 w nocy, a potem ponownie położyła spać. Nad ranem stwierdziła, że dziecko leży na wznak i nie oddycha. Wezwano pogotowie, a na miejsce przyleciał śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Lekarz wykluczył wstępnie, by do śmierci chłopczyka przyczyniły się osoby trzecie.

Będący na miejscu prokurator z udziałem zespołu medycznego przebadali w domu również drugie, 1,5-roczne dziecko. - Badanie nie wykazało, żeby dziecko miało obrażenia ciała - tłumaczył Duszyński.

Śledztwo jest prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci. W sprawie nikt nie został zatrzymany. Niewykluczone, że dziecko mogło zakrztusić się pokarmem lub mogło dojść do śmierci łóżeczkowej.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/PAP - Piotr Mirowicz

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET