Tajemnicze pobicie w szpitalu. Pacjent po udarze pocięty nożem i uderzony stojakiem do kroplówki
Sparaliżowany pacjent jednego ze szpitali na Pomorzu Zachodnim został pewnej nocy zaatakowany przez innego pacjenta. Szpital milczy w tej sprawie, bada ją natomiast prokuratura.
Do tajemniczego incydentu doszło w nocy z 15 na 16 września w Goleniowie w woj. zachodniopomorskim (35 km na wschód od Szczecina). Opisała go szczecińska "Gazeta Wyborcza".
Jeden z pacjentów, 80-letni były dyrektor miejscowej biblioteki, został zaatakowany przez innego mężczyznę, umieszczonego w tej samej sali. Agresor miał go pociąć nożem i kilkukrotnie uderzyć stojakiem do kroplówki, a następnie zdemolować pomieszczenie. Poszkodowany nie mógł się bronić ani wezwać pomocy, ponieważ był sparaliżowany po udarze mózgu.
O sprawie doniosły lokalnym mediom córki zaatakowanego. Według relacji kobiet, to ojciec poinformował je o całym zajściu. Dziennikarz, który spotkał się z mężczyzną przyznaje, że ślady pobicia są poważne - 80-latek miał mieć zmasakrowaną twarz oraz rany na brzuchu i rękach. Agresywny współpacjent został natomiast przewieziony do szpitala psychiatrycznego.
Wezwano już policję, sprawą zajmuje się także szczecińska Prokuratura Okręgowa, która jednak dla dobra sprawy nie podaje szczegółowych informacji. Z kolei kierownictwo placówki, w której doszło do zdarzenia, milczy.
RadioZET.pl/szczecin.wyborcza.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET