Szczepienia idą za wolno? "Jeśli nie zwiększymy tempa, czeka nas huśtawka"
Jeżeli nie zwiększymy tempa szczepień, to zacznie się tak zwana huśtawka. To znaczy - lockdown, poluzowanie, lockdown, poluzowanie i tak dalej - ostrzegł w rozmowie z TVN24 dr n. farm. Leszek Borkowski. Zdaniem eksperta, należałoby rozważyć obowiązkowe szczepienia np. osób dla grup ryzyka.
Szczepienia przeciw Covid-19 trwają w naszym kraju od końca grudnia ubiegłego roku - jak dotąd wykonano ponad 14 mln szczepień, z czego prawie 10,4 mln pierwszą dawką – podał w poniedziałek szef Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień Michał Dworczyk.
W pełni zaszczepionych, czyli dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson, jest więc już prawie 3,7 mln osób.
Szczepienia przeciw Covid-19 idą za wolno? Ekspert: zacznie się huśtawka
W ocenie niektórych specjalistów, tempo szczepień mogłoby być jednak większe. Jednym z nich jest dr n. farm. Leszek Borkowski z inicjatywy "Nauka przeciw pandemii". Jego zdaniem, szczepienia powinny iść szybciej, ponieważ "dzisiaj nie jesteśmy wyszczepieni na tyle, żeby można było odetchnąć".
- Szczepienia idą zbyt wolno, zbyt dużo osób z grup ryzyka jest niezaszczepionych. Ja publicznie mówię, że pracownicy służby zdrowia oraz osoby z grup ryzyka powinny być obowiązkowo szczepione - powiedział w rozmowie z TVN24.
Proszę popatrzeć, ile miesięcy trwają już szczepienia. Jeżeli nie zwiększymy tempa, to zacznie się tak zwana huśtawka. To znaczy - lockdown, poluzowanie, lockdown, poluzowanie i tak dalej. A my przecież musimy przerwać tę huśtawkę, bo przed nami są wakacje, a co najważniejsze nowy rok szkolny i jeżeli będzie dalej tak wolno postępować szczepienie, mimo optymizmu wielu osób ja nie mam takiego optymizmu, to ta jesień może być znowu kłopotliwa dla nas
Farmaceuta wypowiedział się także na temat znoszenia pandemicznych restrykcji. - Gdybym miał podejmować decyzje o luzowaniu obostrzeń, tobym je przesunął o co najmniej dwa tygodnie - przyznał, dodając, że - w jego opinii - za znoszeniem obowiązku noszenia maseczek na zewnątrz powinny iść inne decyzje, np. kampania społeczna zachęcająca do szczepień i do utrzymywania higieny rąk.
RadioZET.pl/tvn24.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET