Szczepienia idą za wolno? "Jeśli nie zwiększymy tempa, czeka nas huśtawka"

2 min. czytania
10.05.2021 15:38
Obserwuj nas na Google

Jeżeli nie zwiększymy tempa szczepień, to zacznie się tak zwana huśtawka. To znaczy - lockdown, poluzowanie, lockdown, poluzowanie i tak dalej - ostrzegł w rozmowie z TVN24 dr n. farm. Leszek Borkowski. Zdaniem eksperta, należałoby rozważyć obowiązkowe szczepienia np. osób dla grup ryzyka. 

Szczepienia przeciw Covid-19
fot. PAP

Szczepienia przeciw Covid-19 trwają w naszym kraju od końca grudnia ubiegłego roku - jak dotąd wykonano ponad 14 mln szczepień, z czego prawie 10,4 mln pierwszą dawką – podał w poniedziałek szef Kancelarii Premiera i pełnomocnik rządu ds. Narodowego Programu Szczepień Michał Dworczyk.

W pełni zaszczepionych, czyli dwiema dawkami preparatów od firm Pfizer/BioNTech, Moderna i AstraZeneca, a także jednodawkową szczepionką Johnson & Johnson, jest więc już prawie 3,7 mln osób. 

Szczepienia przeciw Covid-19 idą za wolno? Ekspert: zacznie się huśtawka

W ocenie niektórych specjalistów, tempo szczepień mogłoby być jednak większe. Jednym z nich jest dr n. farm. Leszek Borkowski z inicjatywy "Nauka przeciw pandemii". Jego zdaniem, szczepienia powinny iść szybciej, ponieważ "dzisiaj nie jesteśmy wyszczepieni na tyle, żeby można było odetchnąć".

Redakcja poleca

- Szczepienia idą zbyt wolno, zbyt dużo osób z grup ryzyka jest niezaszczepionych. Ja publicznie mówię, że pracownicy służby zdrowia oraz osoby z grup ryzyka powinny być obowiązkowo szczepione - powiedział w rozmowie z TVN24.

Proszę popatrzeć, ile miesięcy trwają już szczepienia. Jeżeli nie zwiększymy tempa, to zacznie się tak zwana huśtawka. To znaczy - lockdown, poluzowanie, lockdown, poluzowanie i tak dalej. A my przecież musimy przerwać tę huśtawkę, bo przed nami są wakacje, a co najważniejsze nowy rok szkolny i jeżeli będzie dalej tak wolno postępować szczepienie, mimo optymizmu wielu osób ja nie mam takiego optymizmu, to ta jesień może być znowu kłopotliwa dla nas - Leszek Borkowski

Farmaceuta wypowiedział się także na temat znoszenia pandemicznych restrykcji. - Gdybym miał podejmować decyzje o luzowaniu obostrzeń, tobym je przesunął o co najmniej dwa tygodnie - przyznał, dodając, że - w jego opinii - za znoszeniem obowiązku noszenia maseczek na zewnątrz powinny iść inne decyzje, np. kampania społeczna zachęcająca do szczepień i do utrzymywania higieny rąk. 

RadioZET.pl/tvn24.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET