Czarzasty w Radiu ZET: "Korona Królów" to marny serial, ale jak Pan znajdzie w nim potencjał, to proszę do mnie zadzwonić
- To jest niekonsekwencja. Jeśli uważa się, że komisja jest niekonstytucyjna, że łamie prawo i jeżeli nie stawia się przed tą komisją właśnie z tych powodów, to nie powinno się potem wykonywać jej poleceń - mówił szef SLD Włodzimierz Czarzasty o decyzji rodziny Waltzów, by oddać pieniądze za sprzedaż udziałów w jednej z warszawskich kamienic. Wypowiedział się również na temat wyborów samorządowych, statusu swojej partii oraz...serialu o Kazimierzu Wielkim.
Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej był gościem cyklicznej audycji "Popołudnie Radia ZET". W rozmowie z Romanem Osicą pojawiło się kilka interesujących wątków m.in. jesienne wybory samorządowe oraz...najnowsze dokonanie Telewizji Polskiej.
"Lubnauer mówi konkretnie"
- Wszystkie koalicje zawierane przed mikrofonami i kamerami są g... warte - odpowiedział na pytanie czy SLD dołączy się do szerokiego opozycyjnego frontu w nadchodzących wyborach i czy poprze wspólnego kandydata opozycji na prezydenta Warszawy.
Ale za to skierował kilka ciepłych słów pod adresem nowej przewodniczącej Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer: - Wydaje się, że jest osobą, która mówi rzeczy konkretne, a nie opowiada bzdur typu "zjednoczona opozycja"
Krytycznie o decyzji Waltzów ws. kamienicy na Noakowskiego
Czarzasty skomentował także czwartkową decyzję rodziny Hanny Gronkiewicz-Waltz, która zdecydowała się zwrócić pieniądze uzyskanie za sprzedaż udziałów w kamienicy przy ul. Noakowskiego 16 w Warszawie. I to skomentował w sposób krytyczny.
- To jest niekonsekwencja. Jeśli uważa się, że komisja jest niekonstytucyjna, że łamie prawo i jeżeli nie stawia się przed tą komisją właśnie z tych powodów, to nie powinno się potem wykonywać jej poleceń - mówił.
"Gra o tron" to to nie jest...
Na koniec odniósł się do nowego flagowego projektu Telewizji Polskiej, czyli serialu "Korona Królów". I trzeba przyznać, że sekretarza Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji na pewno nie spodoba się prezesowi TVP Jackowi Kurskiemu:
- Oglądałem, ale już nie będę oglądał. Marne to jest - oznajmił. I zaczął wyliczać, które elementy mu się w tym dziele nie podobają: podejście do historii, scenografia, kostiumy, gra aktorska.
- A może w tym jest jakiś potencjał? - zapytał Osica, na co Czarzasty odparł z uśmiechem: - To jak Pan redaktor znajdzie ten potencjał, to proszę do mnie zadzwonić.
RadioZET.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET