`

Tragedia w sali zabaw w Warszawie. Nie żyje ojciec i syn. Przyczyną otrucie?

Redakcja
1 min. czytania
26.11.2018 12:36
Obserwuj nas na Google

Do tragicznego zdarzenia doszło w niedzielę na sali zabaw na warszawskim Bemowie. 35-letni mężczyzna pojawił się w budynku z dwójką swoich dzieci. W pewnym momencie udał się do toalety z 4,5-letnim synem. Obaj stracili tam przytomność. W poniedziałek policja poinformowała, że mężczyzna i chłopiec nie żyją.

fot. Shutterstock

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sąd wyznaczył 35-letniemu mężczyźnie niedzielę jako dzień kilkugodzinnych spotkań z dziećmi. Na co dzień znajdowały się one pod opieką matki.

Mężczyzna zabrał tego dnia swoje dzieci na salę zabaw na warszawskim Bemowie. Spotkanie odbywało się pod nadzorem kuratora sądowego.

Nastolatek zmarł po wdychaniu dezodorantu. Był uzależniony od narkotyków

W pewnym momencie 35-latek poszedł z 4,5-letnim synem do toalety, z której już żaden z nich nie wyszedł. Jak informuje policja, obaj stracili tam przytomność i niedługo później trafili do szpitala. W poniedziałek policja poinformowała, że mężczyzna i jego syn nie żyją.

Jedna z hipotez mówi o otruciu. Jak podaje nieoficjalnie Polsat News, mężczyzna podał swojemu dziecku nieokreśloną jeszcze substancję chemiczną, a następnie sam ją zażył. Policja nie udziela jednak w tej sprawie informacji.

Prokuratura zapowiedziała, że jeszcze w poniedziałek poda więcej szczegółów związanych ze sprawą.

RadioZET.pl/PolsatNews/BM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET