Cejrowski do niemieckiego dziennikarza: najpierw proszę oddać to co państwo ukradli
Wojciech Cejrowski, najbardziej charyzmatyczny i słynący z bezpośrednich wypowiedzi dziennikarz, podróżnik i autor książek udzielił wywiadu reporterowi niemieckiej telewizji. Bezpardonowo wypowiedział się na temat relacji polsko-niemieckich.
W Warszawie na Stadionie Narodowym odbywają się Targi Książek. Wśród setek wystawców można spotkać Wojciecha Cejrowskiego, który na swoim społecznościowym profilu zachęcał do odwiedzenia go na jednym ze stoisk: ''Proszę przychodzić, po autograf, po foto, po-gadać''.
Z okazji skorzystał dziennikarz niemieckiej telewizji. Postanowił zapytać słynącego z krytycznej opinii na temat Unii Europejskiej polskiego podróżnika, co sądzi o nowym otwarciu w relacjach Warszawa-Berlin.
- Najpierw proszę oddać to co państwo ukradli, a potem możemy mówić o nowym otwarciu. Jak ja bym panu ukradł coś i nie oddawał przez sześćdziesiąt lat, to pan by nie chciał ze mną gadać. Uważam, że godziwe jest, jeśli człowiek oddaje, to co ukradł - stwierdził Cejrowski.
Dziennikarz dopytywał także o ocenę polskiego rządu. Stwierdził nawet, że obecna władza jest stanowcza w relacjach z zachodnim sąsiadem.
- Polski rząd nie jest stanowczy, bo nie odzyskał tego, co państwo ukradli. Najpierw trzeba załatwić stare rachunki, a potem otwieramy nowe. Myślę, że Polska boi się Niemców. Donald Tusk był pudlem Angeli Merkel, chodził przy nodze, robił wszystko, co chciała. Wielu polityków szuka afiliacji w Niemczech. To nie jest działanie w poczuciu wolności - powiedział.
Podróżnik w swojej wypowiedzi odniósł się do kwestii terytorialnej przynależności Śląska. - Niemcy to wróg Rzeczpospolitej od tysiąca lat. Państwo mają interesy na Śląsku, który jest dla was terenem spornym. Tam mieszkają ludzie, którzy mówią po niemiecku i chcą przyłączenia do Niemiec - skomentował.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kontrowersyjne słowa Cejrowskiego o Tusku: Niech siedzi z gwałcicielami
Zdaniem Wojciecha Cejrowskiego Polska nadal jest podległa Niemcom i nie dotyczy to tylko naszego kraju. - Większość Europy czapkuje Angeli Merkel. Przypomnijmy, że to jest jakaś NRD-owska koleżanka Putina. Ona studiowała z Putinem na jednym uniwersytecie. To nie jest wolny człowiek. To jest osoba, która chciałaby Polskę zdominować i robi to skutecznie - podsumował.
RadioZET.pl/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET