Akt oskarżenia przeciwko burmistrzowi Chocianowa. Wiadomo, ile grozi mu lat więzienia

3 min. czytania
03.03.2025 20:05
Obserwuj nas na Google

Prokuratura Rejonowa w Lubinie skierowała akt oskarżenia przeciwko 40-letniemu Tomaszowi K. - burmistrzowi Chocianowa - który w czerwcu ubiegłego roku miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu po ulicach Lubina. Portal RadioZET.pl poprosił Urząd Miasta i Gminy Chocianów o komentarz w tej sprawie. Zapytaliśmy, czy po akcie oskarżenia podjęto - lub będą podejmowane - jakieś działania. Z oficjalnej strony gminy wynika bowiem, że burmistrz dalej pełni swoje obowiązki. 

Prokuratura
fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Wyborcza.pl - zdj. ilustracyjne
  • W czerwcu ubiegłego roku burmistrz Chocianowa Tomasz K. miał prowadzić samochód pod wpływem alkoholu 
  • Mężczyzna został również oskarżony o znieważenie funkcjonariuszy policji oraz ratownika medycznego
  • W poniedziałek prokuratura poinformowała o skierowaniu aktu oskarżenia w sprawie Tomasza K. 

Burmistrz Chocianowa prowadził pod wpływem alkoholu. Jest akt oskarżenia

Informacja o akcie oskarżenia przeciwko Tomaszowi K. o prowadzenie auta pod wpływem alkoholu i znieważenie funkcjonariuszy policji oraz ratownika medycznego pojawiła się na stronie Prokuratury Okręgowej w Legnicy w poniedziałek. Z opublikowanego komunikatu wynika, że burmistrz Chocianowa został oskarżony o to, że:

  • 10 czerwca 2024 roku prowadził - w ruchu lądowym - pojazd, znajdując się w stanie nietrzeźwości wykazanym podczas trzykrotnego badania krwi z wynikiem: I badanie: 2,6 ‰, II badanie: 2,5 ‰, III badanie: 2,4 ‰ alkoholu we krwi,
  • w budynku KPP w Lubinie oraz w Szpitala Regionalnego Centrum Zdrowia w Lubinie stosował groźby w celu zmuszenia interweniujących wobec niego pięciorga policjantów do zaniechania prawnej czynności służbowej, powołując się na pełnioną funkcję burmistrza oraz koneksje osobowe,
  • groził funkcjonariuszom zwolnieniem z pracy w przypadku kontynuowania przez nich prawnej czynności służbowe, a ponadto znieważał czworo policjantów oraz ratowniczkę medyczną, używając wobec wskazanych osób słów powszechnie uznanych za obelżywe.

- Do ujawnienia faktu prowadzenia przez ww. samochodu pod wpływem alkoholu doszło po godz. 17:00, kiedy to oskarżony, po uderzaniu w tył innego pojazdu i po kontakcie z jego kierowcą oraz zapewnieniu, że zatrzyma się w bardziej bezpiecznym miejscu, odjechał pospiesznie na swoją posesję w Lubinie. Tam - po około 20 minutach - zastał go patrol policji powiadomiony przez kierującego uszkodzonym pojazdem mężczyznę - przekazała Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy. - Do interwencji doszło, ponieważ poszkodowany twierdził, że od kierującego, który zbiegł z miejsca kolizji, wyraźnie czuć było woń alkoholu i widział, że mężczyzna jest niekomunikatywny. Oskarżony, wyraźnie nietrzeźwy, po przyjeździe policji nie chciał poddać się badaniu na zwartość alkoholu i, powołując się na wpływy i znajomości ze znanymi osobami, próbował namówić funkcjonariuszy do zaprzestania podjętych czynności - dodała rzeczniczka. 

Co dalej z burmistrzem Chocianowa? 

W szpitalu oskarżony nadal nie chciał poddać się badaniu, stawiał bierny opór wobec funkcjonariuszy i znieważył ich oraz jedną z ratowniczek medycznych wulgarnymi słowami. Ponadto groził funkcjonariuszom zwolnieniem z pracy w przypadku kontynuowania przez nich prawnych czynności służbowych. Po całym zdarzeniu burmistrz Chocianowa opublikował na swoim profilu na Facebooku oświadczenie, w którym przeprosił i wyjaśnił swoje zachowanie. "Chciałbym przeprosić za nie moją rodzinę, funkcjonariuszy policji, pracowników SOR w Lubinie oraz wszystkich tych, którzy poczuli się zawiedzeni moją postawą podczas w/w zatrzymania. Sytuacja, do której doprowadziłem, nie powinna mieć nigdy miejsca i jest dla mnie dużą lekcją pokory" - oświadczył. 

- Za czyn z art. 178 a § 1 k.k. grozi sprawcy kara do 3 lat pozbawienia wolności, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres od 3 do 15 lat oraz świadczenie pieniężne w kwocie od co najmniej 5.000 zł do nawet 60.000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Za wywieranie wpływu na czynności urzędowe grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. Za znieważenie funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 1 roku. Oskarżonemu grozi zatem kara do 3 lat pozbawienia wolności - dodała Łukasiewicz. 

Portal RadioZET.pl zwrócił się do Urzędu Miasta i Gminy Chocianów o komentarz w tej sprawie. Zapytaliśmy, czy po akcie oskarżenia podjęto - lub czy zostaną podjęte - jakieś działania; z oficjalnej strony gminy wynika bowiem, że burmistrz dalej pełni swoje obowiązki. Na razie czekamy na odpowiedź. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET