Arabowie uciekali quadem przez potok pod Tatrami. "Miało być legalne"
Arabska rodzina została zatrzymana w Dolinie Kościeliskiej po ucieczce quadem. Według ustaleń "Gazety Wyborczaej", turyści mieli usłyszeć od właściciela wypożyczalni, że rajd przez górski potok jest legalny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do zatrzymania rajdu arabskich turystów.
- Dlaczego Arabowie sądzili, że rajd jest legalny.
- Co mówił właściciel wypożyczalni w tej sprawie.
Tatry. Rajd arabskich turystów, zostali zatrzymani
W ubiegłym tygodniu straż gminna w Kościelisku ruszyła w pościg za nielegalnym rajdem nurtem górskiego potoku, u podnóża Tatr, niedaleko wylotu Doliny Kościeliskiej. Kierowcy na widok patrolu próbowali uciekać przez pola, las i koryto potoku. W końcu jeden z pojazdów został zatrzymany.
Jak podaje "Wyborcza" funkcjonariusze usłyszeli od jego pasażerów, arabskiej rodziny, że organizator rajdu zapewnił ich, iż taka przejażdżka jest legalna. W rzeczywistości jakiekolwiek rajdy przez rzeki czy potoki w Tatrach łamią przepisy ustawy o ochronie przyrody.
Arabowie twierdzą, że rajd quadem miał być legalny. Tak tłumaczył się właściciel
Obecnie trwa ustalanie wszystkich okoliczności zdarzenia, tak by wskazać winnych. Wyjaśnienia złożył także właściciel wypożyczalni, który stwierdził, że nie rekomendował arabskim turystom potoku jako legalnego miejsca rajdu, a oni pojechali tam bez jego wiedzy.
Nielegalne rajdy pojazdów terenowych są zmorą na Podhalu, w związku z czym część samorządowców wprowadziła zakaz jazdy quadami przez pola, łąki i lasy, bez zgody właścicieli gruntów. W utrzymaniu porządku mają pomagać wspólne patrole społeczne i strażników gminnych, dodatkowo wspierane nowoczesnym sprzętem, np. dronami. W marcu tego roku doszło do tzw. ujęcia obywatelskiego, którego mieszkańcy dokonali na terenie gminy Poronin koło Zakopanego. Wówczas to górale zablokowali quady, a kierowcy zostali przekazani policji.
Źródło: Radio ZET/Wyborcza/Bartłomiej Kuraś
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET