`

Co się stało na przejeździe w Małopolsce? Pociąg nie miał szans wyhamować

1 min. czytania
01.08.2025 11:35
Obserwuj nas na Google

Niebezpieczne zdarzenie na przejeździe kolejowym w Woli Filipowskiej (woj. małopolskie). W piątek rano bus wjechał pod nadjeżdżający pociąg. Kierowca trafił do szpitala, a z wagonów ewakuowano około 200 pasażerów.

fot. OSP Krzeszowice

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do wypadku na przejeździe kolejowym w Woli Filipowskiej.
  • Co zrobił kierowca busa po zablokowaniu się na torach.
  • Jakie działania podjęły służby ratunkowe po zderzeniu.
  • Które przeszkody wystąpiły w ruchu kolejowym po wypadku.

Jak doszło do zderzenia pociągu z busem? Zignorowane światło i dramat na torach

Do wypadku doszło w piątek 1 sierpnia o godz. 6:56 w Woli Filipowskiej w powiecie krakowskim. Według wstępnych ustaleń kierowca busa wjechał na przejazd mimo czerwonego światła, kiedy rogatki zaczęły się podnosić. Pojazd utknął na torach.

Mężczyzna wysiadł, by ocenić sytuację. Gdy wrócił do środka i próbował odjechać, został uderzony przez nadjeżdżający pociąg. Siła zderzenia była duża, ale kabina kierowcy pozostała nienaruszona.

Ewakuacja pasażerów pociągu i akcja służb ratunkowych

Na miejsce skierowano służby ratunkowe i policję. – Około 50-letni kierowca był przytomny, wyszedł z pojazdu o własnych siłach. Trafił do szpitala – poinformował mł. kpt. Karol Puskarczyk z KW PSP w Krakowie. 

Pociągiem podróżowało około 200 osób. Nikt z pasażerów nie zgłaszał obrażeń, ale wszyscy zostali ewakuowani do pojazdu zastępczego – przekazała OSP Krzeszowice. Ruch kolejowy w tym rejonie odbywa się obecnie jednym torem, występują opóźnienia.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Krakowska

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET