`

17-letni Maks został uderzony na pasach przez dwa auta. Policja szuka drugiego kierowcy

PAP
2 min. czytania
18.02.2024 13:05
Obserwuj nas na Google

17-letni Maks zginął na przejściu dla pieszych w Cielczy pod Jarocinem uderzony najpierw przez jeden samochód, a potem przez drugi jadący z naprzeciwka. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu drugiego kierowcy.

Maks
fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News

- Policjanci wydziału kryminalnego poszukują świadków wypadku w CIelczy, do którego doszło doszło 24 stycznia po godz. 7 rano - powiedziała rzeczniczka prasowa jarocińskiej policji asp. szt. Agnieszka Zaworska. Tego dnia na przejściu dla pieszych przy ul. Poznańskiej w kierunku Jarocina śmiertelnie potrącono 17-latka.

Wypadek w Cielczy. Policja szuka świadków

“Osoby, które były świadkami zdarzenia i widziały jego przebieg, mają wiedzę o drugim uczestniku zdarzenia, który oddalił się z miejsca, posiadają informacje mogące przyczynić się do ustalenia drugiego pojazdu i jego kierowcy proszone są o kontakt z Komendą Powiatową Policji w Jarocinie pod nr tel. 47 77 55 200 lub osobiście w KPP Jarocin, ul. Bohaterów Jarocina 15" – brzmi komunikat.

Redakcja poleca

O kontakt proszeni są także kierowcy, którzy tego dnia w godz. 7-7:30 przejeżdżali ul. Poznańską, a w swoich pojazdach mają zamontowane rejestratory. Pomóc mogą też osoby podróżujące samochodami volkswagen passat kombi koloru ciemnoniebieskiego i volkswagen golf. Zdaniem policji oba wymienione pojazdy w czasie zbliżonym do wypadku jechały w kierunku Mieszkowa. 

Samochód ciągnął 17-latka przez 1,5 km

Śledztwo w sprawie prowadzi policja pod nadzorem jarocińskiej prokuratury. Do tej pory ustalono, że przechodzący w oznakowanym miejscu dla pieszych przez jezdnię 17-letni mieszkaniec Jarocina został potrącony przez samochód. Następnie najechał na niego drugi jadący z przeciwnej strony i pociągnął ciało pokrzywdzonego 1,5 km dalej od miejsca uderzenia. Na miejscu wypadku pozostał tylko pierwszy z kierowców, drugi odjechał. 
 
54-letniemu mieszkańcowi gminy Jarocin postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmiertelnego wypadku, za co grozi od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Mężczyzna nie przyznał się do postawionego zarzutu i odmówił składania wyjaśnień. Nie zastosowano wobec niego środków zapobiegawczych. 

Źródło: Radio ZET/PAP - Ewa Bąkowska 

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET