Co dalej z TVP? "Opozycja nie będzie czekać"
Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło w wyborach parlamentarnych 2023, ale nie uzyskało większości w Sejmie. Wiele osób zadaje sobie pytanie co teraz z TVP? Opozycja chce szybkich zmian w publicznych mediach. Portal wirtualnemedia.pl nieoficjalnie ustalił, że planowane jest postawienie Telewizji Polskiej i Polskiego Radia w stan likwidacji i powołanie zarządów komisarycznych.
Wybory parlamentarne 2023 przeszły do historii. Państwowa Komisja Wyborcza ogłosiła oficjalne wyniki ze wszystkich komisji obwodowych. Zwyciężyło Prawo i Sprawiedliwość (35,38%), ale nie uzyskało większości w Sejmie. Drugie miejsce zajęła Koalicja Obywatelska (30,7%), na podium znalazła się też Trzecia Droga (14,4%). W sejmowych ławach zobaczymy także posłów Lewicy (8,61%) i Konfederacji (7,16%).
Taki rozkład głosów w Sejmie oznacza, że Prawo i Sprawiedliwość straci władzę na rzecz prawdopodobnego rządu Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Lewicy. Obecna opozycja chce szybko wprowadzić zmiany w mediach publicznych bez ingerencji w ustawach i z pominięciem zdominowanej przez PiS Rady Mediów Narodowych.
Zmiany w mediach publicznych. Co z TVP i Polskim Radiem?
Portal wirtualnemedia.pl ustalił nieoficjalnie, że minister kultury i dziedzictwa narodowego poprzez Walne Zgromadzenie postawiłby spółki medialne w stan likwidacji. Takie działanie pozwoliłoby na powołanie zarządów komisarczych, które nie mogłyby zostać odwołane przez Radę Mediów Narodowych. Dopiero po ustawowych reformach stan likwidacji zostałby odwołany. Po zmianach Rada Mediów Narodowych straciłaby prawo do powoływania zarządów mediów publicznych.
- Jeśli zaś chodzi o to, kto mógłby zostać nowym szefem TVP lub nowej firmy, powstałej z połączenia TVP i PR, to kandydatem na to stanowisko wydaje mi się na pewno Janusz Daszczyński. Ma wszelkie kompetencje merytoryczne do objęcia tej funkcji. Trzeba też pamiętać, że osiem lat temu został bezprawnie usunięty z prezesury TVP - powiedział w rozmowie z portalem wirtuanemedia.pl Jan Ordyński, opozycyjny członek Rady Programowej Polskiego Radia.
Najprawdopodobniej zmiany wprowadzane przez nowy rząd obejmą przede wszystkim menadżerów i dziennikarzy zajmujących się newsami i publicystyką. Zdaniem Jana Ordyńskiego gruntowne zmiany merytoryczne i personalne w TVP powinny dotknąć przede wszystkim TVP Info oraz programów publicystyczno-informacyjnych emitowanych na innych antenach TVP.- Ich fatalna, destrukcyjna rola nie da się niczym usprawiedliwić. Królowało tam bowiem kłamstwo, szczucie, tandeta i w ogóle fatalna jakość. A pracujący tam ludzie nie byli dziennikarzami. Stali się natomiast funkcjonariuszami frontu propagandowego PiS. Tak nigdy nie było po 1989 roku - ocenił Ordyński.
Kiedy zmiany w TVP? "Opozycja nie będzie czekać"
Opozycyjny członek Rady Programowej TVP Krzysztof Luft w rozmowie z portalem wirtualnemiedia.pl ocenia, że "do zmian dojdzie niezwłocznie po objęciu władzy przez opozycję". Zdaniem Lufta "opozycja nie będzie czekać do 2025 roku, jak chcieliby tego dziennikarze TVP".
- Pierwsze, interwencyjne zmiany mogą nastąpić niezwłocznie po utworzeniu rządu. Nie trzeba do tego nowych ustaw. Jeśli w TVP tego nie wiedzą, to znaczy, że żyją nadal w swoim odrębnym świecie. Drugi krok to budowanie nowej telewizji publicznej, to musi potrwać dłużej i tu porozumienie z prezydentem będzie konieczne - ocenił prezes TVP Juliusz Braun.
- Nowi posłowie w Sejmie. Ich zobaczymy po raz pierwszy. Są też wielkie powroty
- Manfred Weber komentuje wyniki wyborów. "Jesteśmy zadowoleni z rezultatów"
- Kosiniak przyszłym premierem? Prezes PSL nie mówi nie: Ludzie są gotowi, ustawy też
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET