`

"Cud w Parczewie". Rzecznik kurii: "Wysłałem proboszcza". Kluczowe dwie sprawy

2 min. czytania
17.05.2023 17:19
Obserwuj nas na Google

"Cud w Parczewie". Lokalna społeczność zgromadziła się wkoło pnia drzewa, w którym jedni dostrzegli Matkę Boską, inni Jezusa. Mieszkańcy zaczęli się modlić pod drzewem, a w sieci pojawiły się spekulacje o badaniu sprawy przez Kościół katolicki. Ustalamy fakty.

Cud
fot. pixabay.com/Twitter

"Cud w Parczewie", zaraz po tym jak pojawił się na pniu drzewa, rozgrzał Twittera. W sieci można znaleźć nagrania ze zbiorowych modlitw lokalnej społeczności przy obiekcie, w którym dostrzeżono objawienie boskie. Jedni tłumaczą przeżywanie zbiorowych uniesień duchownych pareidolią, inni wierzą w realny cud i przychodzą pod drzewo z biblią.

Cud w Parczewie. Co na to diecezja? "Dwie kluczowe sprawy"

Jak ustaliło RadioZET.pl, drzewo znajduje się w rejonie Osiedla Spółdzielczego w lubelskim niewielkim mieście. Region należy administracyjnie do Diecezji Siedleckiej. Zapytaliśmy rzecznika kurii, ks. kan. mgr. Jacka Świątka o zdanie.

- Według nas, Diecezji Siedleckiej, nie mamy do czynienia ze zjawiskiem nadprzyrodzonym. W związku z tym diecezja nie rozpocznie postępowania kanonicznego - słyszymy. Ponadto ks. tłumaczy co, w myśl doktryny katolickiej, musiałoby zaistnieć, żeby na poważnie zająć się sprawą ew. "cudu".

- Kluczowe są dwie rzeczy: w ramach objawienia, cudu, musielibyśmy mieć do czynienia z jakimś przesłaniem. Nawet biorąc pod uwagę Fatimę, był tam element przekazania jakiejś informacji. Drugi wskaźnik to fakt, że dotąd nie odnotowano żadnych, ani uznanych, ani nieuznanych przez K. katolicki, objawień w obiektach typu kora drzewa. W przypadku choćby Lichenia był to obraz, który wisiał na drzewie - wymienia.

Proboszcz sprawdził cud

Rzecznik kurii zdradził, że dla pewności poprosił jednak proboszcza o przyjrzenie się sprawie. Refleksja była podobna, masowe uniesienia religijne to raczej zjawisko pareidolii - dopatrywania się znanych kształtów w przypadkowych szczegółach. - Jeśli jednak ludzie chcą się modlić, niech się modlą. Kościół nigdy nie określa miejsca, gdzie wierzący powinni to robić - dodaje.

Redakcja poleca

RadioZET.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET