Dramatyczne sceny w Białymstoku. 21-latek umierał na ulicy, policjanci ruszyli na ratunek

1 min. czytania
20.05.2025 14:50
Obserwuj nas na Google

Nieprzytomny 21-latek leżał na chodniku w pobliżu jego z przystanków w Białymstoku. Zauważyli go policjanci wracający do komendy po zakończonej służbie. Dzięki ich natychmiastowej reakcji i resuscytacji młody mężczyzna odzyskał oddech i trafił do szpitala.

fot. Stanislaw Bielski/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • co dokładnie robili policjanci, by przywrócić funkcje życiowe 21-latka
  • jak przebiegała dramatyczna reanimacja jeszcze przed przyjazdem pogotowia
  • w jakim stanie młody mężczyzna został przekazany do szpitala

Policjanci z Białegostoku znaleźli nieprzytomnego 21-latka na chodniku

Funkcjonariusze z drogówki w Białymstoku wracali do komendy po zakończonej służbie, gdy przy jednym z przystanków zauważyli młodego mężczyznę leżącego na chodniku. Natychmiast zatrzymali radiowóz i ruszyli na pomoc.

21-latek był nieprzytomny. Mundurowi sprawdzili funkcje życiowe, ułożyli go w pozycji bocznej i wezwali karetkę pogotowia. Początkowo wszystko wskazywało na to, że sytuacja jest opanowana — do czasu.

Redakcja poleca

21-latek przestał oddychać. Dramatyczna akcja ratunkowa

W pewnym momencie stan mężczyzny nagle się pogorszył — przestał oddychać. Funkcjonariusze natychmiast przystąpili do resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Udało im się przywrócić oddech i tętno.

Chwilę później 21-latek ponownie stracił oddech. Mundurowi jeszcze raz rozpoczęli masaż serca i znów skutecznie przywrócili funkcje życiowe. Ich szybka reakcja okazała się kluczowa.

Policjanci z Białegostoku uratowali mu życie. Mężczyzna trafił do szpitala

Tuż po drugiej reanimacji na miejsce przyjechała załoga pogotowia ratunkowego. Przejęła pacjenta i przewiozła go do szpitala, gdzie został objęty opieką lekarzy.

Dzięki szybkiej i skutecznej reakcji funkcjonariuszy 21-latek przeżył dwa zatrzymania oddechu jeszcze przed przyjazdem karetki.

Źródło: Radio ZET/Onet

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET