Duży pożar w Małopolsce, trwa akcja strażaków. Z oddali widać kłęby dymu
We wtorek nad ranem w Bochni (woj. małopolskie) doszło do pożaru na terenie jednej z hal, która należy do firmy zajmującej się gospodarowaniem odpadami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak doszło do pożaru hali magazynowej w Bochni.
- Co mówili świadkowie o pożarze na ulicy Krzyżanowickiej.
- Ilu strażaków brało udział w akcji.
Bochnia. Pożar hali magazynowej, w akcji 12 zastępów straży pożarnej
Na terenie jednej z firm zajmujących się gospodarką odpadami przy ulicy Krzyżanowickiej w Bochni doszło do we wtorek pożaru, który rozwinął się przed godziną 4 nad ranem. Bocheński Portal Ratowniczy zauważył, że świadkowie informowali o kłębach dymu, widocznych z dużej odległości i unoszących się nad halą.
"Na chwilę obecną brak informacji o osobach poszkodowanych" - czytamy.
Ogień został opanowany
Strażacy po godz. 6 poinformowali, że pożar został opanowany. Do działań na miejscu zadysponowano 24 zastępy, czyli 100 strażaków, w tym grupę chemiczną "Kraków 6".
W zdarzeniu nikt nie został poszkodowany. Jak przekazał w rozmowie z Polsat News rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej PSP kpt. Hubert Ciepły, grupa chemiczna monitoruje jakość powietrza na miejscu, nie ma zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi.
Źródło: Radio ZET/Bochnia112/Polsat News
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET