`

Elitarna grupa policji będzie szukać Majtczaka? "Znajdą go i zlokalizują"

2 min. czytania
03.10.2023 11:20
Obserwuj nas na Google

Sebastian Majtczak jest poszukiwany listem gończym oraz czerwoną notą Interpolu po śmiertelnym wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Obecnie nie wiadomo, gdzie może ukrywać się poszukiwany 32-latek. Generał Adam Rapacki w rozmowie z Wirtualną Polską powiedział, że w poszukiwania mężczyzny może zostać zaangażowana specjalna grupa.

Policja i wizerunek poszukiwanego Sebastiana Majtczaka
fot. NewsLubuski/East News/Policja Łódź

Minęły ponad dwa tygodnie od śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. W tył samochodu osobowego marki Kia, którym podróżowała trzyosobowa rodzina, uderzyło rozpędzone do co najmniej 253 km/h bmw. W wyniku zderzenia kia zapaliła się, pasażerowie auta zginęli na miejscu. Za kierownicą bmw siedział Sebastian Majtczak, który nie został zatrzymany w dniu wypadku.

Zarzuty dla kierowcy pojazdu prokuratura postawiła dopiero ponad 1,5 tygodnia od wypadku. Pod koniec września za mężczyzną wydano list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Dodatkowo 31-latek poszukiwany jest czerwoną notą Interpolu.

Redakcja poleca

Sebastian Majtczak poszukiwany czerwoną notą Interpolu

Mnożą się teorie dotyczące miejsce pobytu poszukiwanego 32-latka. Na światło dzienne wychodzą również kolejne fakty dotyczące biznesów prowadzonych przez mężczyznę. Majtczak, na krótko przed tragedią na A1, kupił  "martwą" spółkę w Berlinie. Do transakcji na kwotę 3 tys. euro doszło na początku września.

- Ucieczka z kraju jest elementem przyznania się do winy. Próbą uniknięcia odpowiedzialności. Mężczyzna dodatkowo skomplikował swoją sytuację - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

Zdaniem byłego wiceszefa MSWiA, polska policja powinna już dysponować śladami, które mógł zostawić po sobie poszukiwany 32-latek. Chodzi m.in. o użycie karty kredytowej, skorzystanie z bankomatu, telefon do rodziny czy zapisy z monitoringu.

- Nie mam wątpliwości, że zostanie namierzony. Może to potrwać trochę dłużej, może być potrzeba większej pracy operacyjnej, ale finalnie znajdą go i zlokalizują - twierdzi gen. Rapacki. Według generała, gdyby były trudności w odnalezieniu kierowcy bmw, takie zadanie mogą dotrzymać tzw. łowcy cieni z CBŚP.

Zatrzymanie Sebastiana Majtczaka powinno być "bułką z masłem"

Paweł Wojtunik, który stał na czele Centralnego Biura Śledczego w latach 2007-2009, a później pełnił funkcję szefa CBA, uważa, że zatrzymanie 32-latka powinno być "bułką z masłem" dla polskich służb. - Nie mówimy o członku mafii czy groźnym przestępcy albo o osobie, która jest doświadczona w ukrywaniu się przed wymiarem sprawiedliwości. Dziwne, że jego miejsce do tej pory nie zostało ustalone i nie został zatrzymany - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Wojtunik.

- Łowcy cieni z CBŚP nie są przeznaczeni do tego typu poszukiwań. Ale do najbardziej niebezpiecznych przestępców, zabójców i sprawców brutalnych przestępstw. To policja i prokuratura powinny sobie poradzić z szukaniem sprawcy wypadku drogowego. A nie elitarne jednostki - mówi Paweł Wojtunik.

Centralne Biuro Śledcze Policji odpowiedziało na pytanie Wirtualnej Polski dotyczące zaangażowania elitarnej grupy do poszukiwań Sebastiana Majtczaka. Obecnie funkcjonariusze CBŚP nie uczestniczą w działaniach, sprawę prowadzi Komenda Główna Policji.

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET