Elitarna grupa policji będzie szukać Majtczaka? "Znajdą go i zlokalizują"
Sebastian Majtczak jest poszukiwany listem gończym oraz czerwoną notą Interpolu po śmiertelnym wypadku na A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. Obecnie nie wiadomo, gdzie może ukrywać się poszukiwany 32-latek. Generał Adam Rapacki w rozmowie z Wirtualną Polską powiedział, że w poszukiwania mężczyzny może zostać zaangażowana specjalna grupa.
Minęły ponad dwa tygodnie od śmiertelnego wypadku na autostradzie A1 koło Piotrkowa Trybunalskiego. W tył samochodu osobowego marki Kia, którym podróżowała trzyosobowa rodzina, uderzyło rozpędzone do co najmniej 253 km/h bmw. W wyniku zderzenia kia zapaliła się, pasażerowie auta zginęli na miejscu. Za kierownicą bmw siedział Sebastian Majtczak, który nie został zatrzymany w dniu wypadku.
Zarzuty dla kierowcy pojazdu prokuratura postawiła dopiero ponad 1,5 tygodnia od wypadku. Pod koniec września za mężczyzną wydano list gończy oraz Europejski Nakaz Aresztowania. Dodatkowo 31-latek poszukiwany jest czerwoną notą Interpolu.
Sebastian Majtczak poszukiwany czerwoną notą Interpolu
Mnożą się teorie dotyczące miejsce pobytu poszukiwanego 32-latka. Na światło dzienne wychodzą również kolejne fakty dotyczące biznesów prowadzonych przez mężczyznę. Majtczak, na krótko przed tragedią na A1, kupił "martwą" spółkę w Berlinie. Do transakcji na kwotę 3 tys. euro doszło na początku września.
- Ucieczka z kraju jest elementem przyznania się do winy. Próbą uniknięcia odpowiedzialności. Mężczyzna dodatkowo skomplikował swoją sytuację - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską gen. Adam Rapacki, były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.
Zdaniem byłego wiceszefa MSWiA, polska policja powinna już dysponować śladami, które mógł zostawić po sobie poszukiwany 32-latek. Chodzi m.in. o użycie karty kredytowej, skorzystanie z bankomatu, telefon do rodziny czy zapisy z monitoringu.
- Nie mam wątpliwości, że zostanie namierzony. Może to potrwać trochę dłużej, może być potrzeba większej pracy operacyjnej, ale finalnie znajdą go i zlokalizują - twierdzi gen. Rapacki. Według generała, gdyby były trudności w odnalezieniu kierowcy bmw, takie zadanie mogą dotrzymać tzw. łowcy cieni z CBŚP.
Zatrzymanie Sebastiana Majtczaka powinno być "bułką z masłem"
Paweł Wojtunik, który stał na czele Centralnego Biura Śledczego w latach 2007-2009, a później pełnił funkcję szefa CBA, uważa, że zatrzymanie 32-latka powinno być "bułką z masłem" dla polskich służb. - Nie mówimy o członku mafii czy groźnym przestępcy albo o osobie, która jest doświadczona w ukrywaniu się przed wymiarem sprawiedliwości. Dziwne, że jego miejsce do tej pory nie zostało ustalone i nie został zatrzymany - ocenia w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł Wojtunik.
- Łowcy cieni z CBŚP nie są przeznaczeni do tego typu poszukiwań. Ale do najbardziej niebezpiecznych przestępców, zabójców i sprawców brutalnych przestępstw. To policja i prokuratura powinny sobie poradzić z szukaniem sprawcy wypadku drogowego. A nie elitarne jednostki - mówi Paweł Wojtunik.
Centralne Biuro Śledcze Policji odpowiedziało na pytanie Wirtualnej Polski dotyczące zaangażowania elitarnej grupy do poszukiwań Sebastiana Majtczaka. Obecnie funkcjonariusze CBŚP nie uczestniczą w działaniach, sprawę prowadzi Komenda Główna Policji.
- Weronika leżała zakrwawiona na ulicy. Jest nowa decyzja prokuratury
- Dach kościoła runął na wiernych, gdy przyjmowali komunię. Rośnie liczba ofiar
- "Kierowca zakleszczony w aucie". Mężczyzna nie przeżył tragedii na drodze
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET