22-letni działacz PO zginął tragicznie. "Przyszłość rozpłynęła się w jednej chwili"

2 min. czytania
11.11.2022 10:01
Obserwuj nas na Google

Eryk Owsiany nie żyje. 22-letni działacz PO zginął w wypadku komunikacyjnym. O jego śmierci poinformowało m.in. stowarzyszenie "Młodzi Demokraci".

Eryk Owsiany
fot. Facebook.com/MlodziDemokraci

Do tragedii doszło 4 listopada późnym wieczorem w miejscowości Dudki, niedaleko Kutna. 22-latka potrącił samochód ciężarowy, a kierowca odjechał z miejsca wypadku.

Eryk Owsiany nie żyje. Działacz PO zginął potrącony przez samochód

Eryk siedział na fotelu pasażera. Samochód, którym jechał, zatrzymał się na nieoświetlonym fragmencie drogi krajowej nr 60. Stał na światłach mijania i z włączonymi światłami awaryjnymi. Kobieta kierująca autem chciała wypuścić pasażerkę z tylnego siedzenia. Aby to zrobić, 22-latek musiał na chwilę wysiąść.

Redakcja poleca

- Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że wszystkie osoby podróżujące autem wysiadły od strony pobocza. W pewnym momencie mężczyzna wszedł na drogę od strony kierowcy i wówczas doszło do potrącenia go przez samochód ciężarowy - przekazała tvn24.pl komisarz Edyta Machnik z policji w Kutnie.

Młody mężczyzna zginął na miejscu, a sprawca wypadku odjechał z miejsca tragedii. Policja apeluje o pomoc w poszukiwaniach. - Policjanci zabezpieczali ślady i ustalali świadków, a jednocześnie intensywnie poszukiwali pojazdu i kierującego. Weryfikowano stacje paliw i inne miejsca objęte monitoringiem. Wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu danych dotyczących tira i kierującej nim osoby prosimy o kontakt z policją - apelowała rzeczniczka KWP w Łodzi mł. insp. Joanna Kącka.Kącka, cytowana przez PAP.

Koledzy Eryka są w szoku. Nie mogą się pogodzić z jego śmiercią. 22-latek współtworzył koło stowarzyszenia „Młodzi Demokraci” w Kutnie, którego był przewodniczącym. - To był wesoły, otwarty i energiczny facet. Barwną, kolorową, ale nie pstrokatą osobowością - wspominał zmarłego w rozmowie z tvn24.pl Patryk Barański z Młodych Demokratów. 

- Chciał działać, angażował się. Uczestniczył w protestach. Chciał zrobić wszystko, żeby przyszłość była taka, jak sobie wymarzył. Trudno pogodzić się z tym, że jego przyszłość rozpłynęła się w jednej chwili - podsumował przyjaciel zmarłego.

RadioZET.pl/tvn24.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET