Ewakuacja w szkołach we Wrocławiu. "Zgłoszenia z każdego rejonu miasta"
Seria alarmów we wrocławskich szkołach. W czwartek z czterech placówek ewakuowano nauczycieli, pracowników i dzieci. Wszystko przez informacje o podłożonych bombach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W czwartek ponad dwadzieścia wrocławskich szkół podstawowych otrzymało zgłoszenia o podłożonych bombach.
- Policja otrzymywała wiele zgłoszeń o bombach od wczesnych godzin porannych. Ustały dopiero koło południa.
- Podobne alarmy bombowe dotknęły kilkaset placówek edukacyjnych w Warszawie, co sugeruje działania na dużą skalę.
Seria alarmów bombowych we wrocławskich szkołach
W czwartek (19 marca) do wrocławskich szkół podstawowych dotarły informacje o podłożonych bombach. - Tych przypadków we Wrocławiu było powyżej dwudziestu. Zgłoszenia mieliśmy praktycznie z każdego rejonu miasta - powiedziała "Gazecie Wyborczej" Anna Nicer z biura prasowego wrocławskiej policji. W czterech placówkach dyrektorzy postanowili ewakuować nauczycieli, pracowników i dzieci. To podstawówki przy ul. Rumiankowej, Grochowej, Polnej i Osobowickiej.
- My oczywiście sprawdzamy takie miejsce. Jednak dzisiaj tych zgłoszeń było bardzo dużo i nie wiem, czy wszędzie służby zostały skierowane od razu - dodała funkcjonariuszka. Zgłoszenia zaczęły napływać do służb od wczesnych godzin porannych. Ustały dopiero koło południa.
Alarmy w kilkuset placówkach w Warszawie
Okazuje się, że są to działania na dużą skalę - i nie tylko w stolicy Dolnego Śląska. - Oczywiście nie wiemy jeszcze, czy alarmy w różnych miejscach Polski są ze sobą powiązane, ale ich liczba w jednym czasie jest naprawdę duża - dodała Anna Nicer w rozmowie z "Wyborczą". Warto przypomnieć, że tylko w środę alarmy ogłoszono łącznie w 481 placówkach w Warszawie. Tego typu "żart" powoduje paraliż pracy w placówce, a także wymusza na służbach interwencję w momencie, w którym mogą okazać się dużo potrzebniejsze gdzie indziej.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET