Frekwencyjna klapa w Poznaniu. "Być może ta pogoda"

1 min. czytania
08.04.2024 09:47
Obserwuj nas na Google

Słaba frekwencja wyborcza w Poznaniu. W stolicy Wielkopolski do urn poszła niespełna połowa uprawnionych do głosowania. - Być może ta pogoda miała na to wpływ - komentował Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Pierwsza tura wyborów samorządowych 2024 w Poznaniu przeszła już do historii. Według danych z 254 na 256 obwodowych komisji wyborczych frekwencja w stolicy Wielkopolski wyniosła zaledwie 49,84 proc., co w porównaniu do wyborów parlamentarnych jest mizernym wynikiem. Przypomnijmy, że 15 października 2023 roku do urn poszło 82,92 proc. uprawnionych do głosowania poznaniaków.

W skali kraju frekwencja we wczorajszych wyborach samorządowych wyniosła 51,73 proc. (według danych z 97,40 proc. obwodów głosowania). W całej Wielkopolsce do urn poszło 52,22 proc. uprawnionych (według danych z 99,01 proc. obwodów głosowania). Jak wyniki rozkładały się do godziny 12 i do godziny 17?

Frekwencja wyborcza w Poznaniu

Do godziny 12 w wyborach samorządowych w Poznaniu wzięło udział 14,85 proc. wyborców, a w całym województwie - 15,45 proc. Do godziny 17 w Wielkopolsce zagłosowało już 39,13 proc. uprawnionych, a w stolicy województwa 35,34 proc. - Martwi mnie trochę ta frekwencja, bo jest niższa niż w poprzednich wyborach samorządowych i jest znacznie niższa niż 15 października. Być może ta pogoda miała na to wpływ - mówił po ogłoszeniu wyników exit poll Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.

Źródło: Radio ZET/PKW

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET