`

Są wyniki sekcji po tragicznej śmierci 4-latka. Przerażające ustalenia. "Usłyszała huk"

2 min. czytania
14.06.2023 14:06
Obserwuj nas na Google

4-letni Miłosz zginął w wypadku samochodowym na Mazowszu. Policja przekazała, że kierowca, ojciec chłopca, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Teraz prokuratura podała kolejne szokujące informacje.

karetka
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER (zdj. ilustracyjne)

Do tragedii doszło w Gucinie pod Ostrołęką ok. godz. 20 w Boże Ciało. Rozpędzone audi zjechało na przeciwległy pas ruchu, wypadło z drogi i uderzyło w przydrożne drzewo. - Oprócz kierowcy, autem podróżował 4-letni chłopiec. Niestety dziecko zginęło. Kierowca pojazdu z obrażeniami ciała trafił do szpitala, gdzie pobrano mu krew do badań na zawartość alkoholu i innych substancji - informował wówczas w rozmowie z portalem moja-ostroleka.pl kom. Tomasz Żerański, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.

Gucin. 4-latek zginął w wypadku. Pijany ojciec roztrzaskał auto na drzewie

Już wtedy media donosiły o tym, że 30-letni ojciec 4-latka miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów i w ogóle nie powinien siadać za kierownicą. Teraz kolejne szokujące informacje przekazała prokuratura. Ustalono, że feralnego wieczora mężczyzna miał wybrać się razem z synkiem do sklepu znajdującego się w sąsiedniej miejscowości.

Redakcja poleca

- W chwili wyjścia od Andrzeja P. czuć było woń alkoholu. Matka dziecka Renata K. zajmowała się w tym czasie córką. W toku podjętych czynności nie ustalono, w jakich okolicznościach Andrzej P. wsiadł do samochodu z synem Miłoszem - poinformowała "Super Express" Elżbieta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.

Portal dotarł do osób, które widziały tragedię. "Świadkiem wypadku była Małgorzata D., która w pewnym momencie usłyszała huk i wybiegła z domu sprawdzić, co się stało" - czytamy. Jej mąż podbiegł do pojazdu rozbitego na drzewie i chciał ratować kierowcę i dziecko. Drzwi były niestety zablokowane, więc małżeństwo powiadomiło służby ratunkowe - dodała prok. Łukasiewicz. - Przybyli na miejsce wypadku strażacy wydostali z samochodu mężczyznę oraz dziecko. Chłopiec znajdował się między nogami kierującego ojca. Nie dawał oznak życia. Andrzej P. został zabrany do szpitala - podsumowała.

Ustalenia prokuratury przerażają. We krwi 30-latka stwierdzono 2,9 promila alkoholu. Andrzej P. obecnie przebywa na OIOM-ie szpitala w Ostrołęce. Jest w głębokiej śpiączce farmakologicznej, dlatego nie można wykonać czynności procesowych z jego udziałem. 12 czerwca przeprowadzono sekcję zwłok 4-letniego Miłosza. Chłopczyk zmarł w wyniku obrażeń głowy.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/"Super Express"/moja-ostroleka.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET