Hołownia tłumaczy się ze zdjęć podczas pogrzebu papieża Franciszka. "To nie było selfie"
Szymon Hołownia znalazł się w ogniu krytyki po uroczystościach pogrzebowych papieża Franciszka w Watykanie. W sieci pojawiły się komentarze sugerujące niestosowne zachowanie marszałka Sejmu. Polityk postanowił odnieść się do sprawy i wyjaśnić sytuację.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak Szymon Hołownia tłumaczył się ze zdjęć podczas pogrzebu papieża Franciszka.
- Którzy politycy skrytykowali marszałka Sejmu za zachowanie w Watykanie.
- Jakie stanowisko zajął Hołownia w odpowiedzi na komentarze w mediach społecznościowych.
Hołownia krytykowany za zdjęcia podczas pogrzebu papieża Franciszka
Podczas sobotnich uroczystości w Rzymie uwagę internautów i polityków przykuło zdjęcie, na którym Szymon Hołownia trzyma telefon na placu Świętego Piotra. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się zarzuty o brak powagi. Rzecznik PiS Rafał Bochenek skomentował sytuację słowami: "Zero powagi, na oczach całego świata". Do krytyki dołączyli także inni politycy, w tym Anna Zalewska i Tomasz Trela, którzy zarzucili marszałkowi Sejmu nieodpowiednie zachowanie.
Hołownia został porównany do "licealisty na wycieczce", a część komentarzy wskazywała na hipokryzję w kontekście wcześniejszych wypowiedzi o zakazie smartfonów w szkołach.
Marszałek Sejmu: zrobiłem dwa zdjęcia, żadnego selfie
W rozmowie z dziennikarzami w Watykanie Szymon Hołownia stanowczo zaprzeczył, jakoby robił sobie selfie podczas ceremonii. Wyjaśnił, że wykonał jedynie dwa zdjęcia – tłumu na placu oraz wynoszonej trumny papieża z bazyliki. – Zrobiłem zdjęcie wychodząc z bazyliki, zrobiłem zdjęcie tego całego tłumu, który był na placu Świętego Piotra – tłumaczył Hołownia. Dodał, że podobnie zachowało się wielu innych polityków obecnych na uroczystości.
Marszałek podkreślił, że było to wyjątkowe i poruszające wydarzenie, które naturalnie skłaniało do upamiętnienia chwili.
Hołownia: trzeba wstydu nie mieć, by robić polityczną wojnę
Odpowiadając na krytykę w mediach społecznościowych, Hołownia zamieścił wpis, w którym wskazał, że niektórzy politycy wykorzystują każdą okazję do ataku. Przypomniał również, że na pogrzeb papieża zaprosił osoby w kryzysie bezdomności, które miały bliski kontakt z działalnością Franciszka. "Modlimy się, przeżywamy, dokumentujemy i zapamiętamy na zawsze" – napisał Hołownia, dołączając zdjęcie z placu Świętego Piotra.
Polityk zauważył też, że wielu innych uczestników ceremonii robiło sobie zdjęcia, w tym selfie, o czym wspomniała m.in. Anna Maria Żukowska. "Rozumiem, że są tacy, którym nawet w takim dniu zależy na politycznym ataku" – ocenił marszałek Sejmu.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET